Phenome dla dociekliwych :)

Podczas rozmowy z przedstawicielką marki Phenome zadałam pytanie dotyczące kontrowersyjneg i krytykowanego dodatku ALS w składach produktów tej firmy.

„Skąd dodatek ALS w składach, dość kontrowersyjny i często krytykowany? Niestety, ortodoksyjne naturomaniaczki (a także osoby mające wyjątkowo wrażliwą skórę) zwracają uwagę na pojawianie się Amonium Lauryl Sulfate w składzie.”

Phenomé jest marką niezwykle restrykcyjną, jeśli chodzi o dobór składników. Amonium Lauryl Sulfate, stosowany w naszych kosmetykach, posiada certyfikat Ecocert i jest składnikiem pochodzenia naturalnego, a nie syntetycznego. Jest łagodny, bezpieczny dla zdrowia i może być stosowany w certyfikowanych produktach naturalnych (również w produktach dla dzieci). Certyfikat Ecocert, który posiada składnik ALS stosowany w produktach Phenomé, zawiera m.in. oświadczenie dotyczące braku zawartości jakichkolwiek substancji CMR, kancerogennych, mutagennych, mogących negatywnie wpływać na rozrodczość. Ani wspomniany Amonium Lauryl Sulfate, ani żaden ze składników posiadających certyfikat Ecocert nie może zawierać nitrozamin, ponieważ nie uzyskałby certyfikacji.

Amonium Lauryl Sulfate jest powszechnie stosowany w wielu markach naturalnych. Zarówno Ecocert, jak i BDiH certyfikuje produkty z ALS pochodzenia naturalnego.

Niestety zdarza się, że niektórzy bez sprawdzenia konkretnej dokumentacji danego surowca wyciągają wnioski na temat jego pochodzenia oraz szkodliwości. W efekcie powstają często nieprawidłowe uproszczenia, które nie są prawdą L

Nie każdy składnik określony w INCI (Ingredients) tą samą nazwą będzie miał taki sam skład. Nomenklatura INCI została ustalona przez prawodawstwo europejskie nie różnicując składników na te pochodzenia naturalnego i syntetycznego. Tak więc pod słowem „Parfum” będzie się kryła zarówno naturalna kompozycja zapachowa, jak i ta syntetyczna, ponieważ prawo nie dopuszcza innej możliwości oznaczenia składników (to jest ściśle regulowane w ustawie). Podobnie jest ze składnikiem określanym jako „Glicerin” (gliceryna) –  takie oznaczenie INCI znajdzie się zarówno w przypadku naturalnej gliceryny, jak i tej syntetycznej. Z większością składników będzie podobnie. Wyciągi roślinne również produkowane są w postaci czystej (bez dodatku glikoli), jak i postaci pół syntetycznej (z dodatkiem glikolu, który wyklucza możliwość ich wykorzystania w naturalnych produktach). Gdyby to zależało od Phenomé lub gdyby wpływ na prace legislacyjne nad nomenklaturą miały marki oferujące naturalne produkty, którym z reguły zależy na transparentności  – na pewno lobbowalibyśmy za wprowadzeniem rozgraniczenia surowców naturalnych oraz ich syntetycznych zamienników. Sądzimy, że kiedyś w prawodawstwie te różnice zostaną uwzględnione ponieważ takie będą żądania konsumentów. Jedyne co jesteśmy w stanie zrobić dziś i co zresztą zrobiliśmy w Phenomé, aby ułatwić konsumentom rozeznanie w składnikach  – to oznaczanie w INCI gwiazdkami składników pochodzenia naturalnego wraz z zamieszczeniem pod listą INCI informacji, czego te gwiazdki dotyczą. Dodatkowo umieściliśmy informację o każdym z naszych surowców na naszej stronie internetowej.  Dzięki temu klienci mogą sprawdzić, czy składniki które stosujemy są certyfikowane, czy są naturalnego pochodzenia itd.

Oczywiście jest wiele składników, w których jest to zupełnie oczywiste, że są to składniki syntetyczne, ponieważ nie istnieje coś takiego, jak na przykład naturalny Silikon czy naturalna Parafina, czy naturalne Parabeny bądź naturalne PEG-i. Jednak w przypadku wielu składników nie jest oczywiste, jakiego pochodzenia jest dany składnik – dlatego tak ważne są certyfikacje przyznawane surowcom przez Ecocert czy inne uznane jednostki certyfikujące.

Reasumując – bez wejrzenia w dokumentację wielu surowców nie można ocenić, czy są one naturalnego czy syntetycznego pochodzenia

Kolejne moje pytanie dotyczyło kwesti braku polskiego języka na opakowaniach marki:

Dlaczego polska marka, sprzedająca w Polsce niejako odcina się od polskich klientów nie kierując ani słowa w tym języku na swoich opakowaniach?

W każdym kontakcie z mediami podkreślamy, iż Phenomé jest polską marką. Dowodem na to jest m.in. prestiżowa nagroda – Doskonałość Roku Twojego Stylu – którą otrzymaliśmy jako polska marka, producent kosmetyków naturalnych, co napełnia nas radością i dumą.
Jeśli zaś chodzi o język na etykietach, kosmetyki Phenomé są tworzone z myślą o Klientach z całego świata. Nie ograniczamy sprzedaży wyłącznie do rynku polskiego. Język angielski jest językiem powszechnie stosowanym w globalnej komunikacji, dlatego ten język został wybrany przez Phenomé.
Jednocześnie, aby zapewnić naszym polskim klientom nieograniczony dostęp do informacji przygotowaliśmy obszerny serwis internetowy, w którym wszystkie treści są dostępne w języku polskim. W naszych sklepach można otrzymać również polskie materiały informacyjne na temat wszystkich produktów (zakres tych informacji jest znacznie szerszy, niż anglojęzyczny opis na opakowaniach). Wszystkie materiały komunikacyjne w naszych sklepach (plakaty, ulotki, katalogi) zostały przygotowanie w języku polskim.

Tyle w kwestii wyjaśnienia od marki Phenome. Ja tym razem wyjątkowo powstrzymam się od własnego komentarza. Ocenę tych słów pozostawiam Wam …

Reklamy

3 thoughts on “Phenome dla dociekliwych :)

  1. Pingback: Kosmetyki mineralne » Phenome, czyli naturalnie i organicznie w po

  2. Niestety to wyjaśnienie od firmy dla mnie to zwykłe lanie wody i marketnigowy bełkot. Nasza skóra nie rozróżni czy ten sam glicerol czy ALS jest pochodzenia naturalnego czy nie, to tylko kwestia ideologiczna. Druga sprawa to to, że taka rzeczona gliceryna to już obecnie jest tylko (albo prawie tylko) z roślinnych ew. zwierzęcych źródeł, wg Wiki ostał sie tylko jeden producent produkujący tę syntetyczna glicerynę), to samo z kwasami tłuszczowymi do produkcji detergentów – tez z odnawialnych źródeł np. olej kokosowy. Nie ma czegoś takiego jak naturalny i syntetyczny ALS, oba są syntetyczne i oba są produkowane z częściowo naturalnych materiałów. I jeszcze ten tekst że nie istnieje coś takiego jak naturalna parafina (czy oni myślą że rope naftową tworzą ludzie?) czy naturalne parabeny, które są obecne naturalnie w niektórych owocach.
    Szkoda, że mieszają ludziom w głowach sugerujące że ten sam składnik niby pochodzenia naturalnego jest automatycznie bezpieczny i inny w przeciwieństwie do niby syntetycznych odpowiedników.
    Szkoda że producenci kosmetyków naturalnych wybierają taki głupi sposób na reklamowanie swoich produktów, zamiast podkreślać istotne i rzeczywiste zalety dal uzytkownika.
    Moze sie myle, ale takie gadanie producentów mnie nie przekonuje

  3. Piernik – masz pełne prawo do takiego zdania 🙂 Ja sama napisałam na zakończenie swojego postam, że tym razem ocenę zostawiam Wam 🙂 Ja z racji tego, że nie czuję się na siłach podejmować dyskusję dotyczącą aż tak szczegółowego rozbierania składników i ich specyfiki, z owej dyskusji niestety zrezygnować muszę (brak odpowiedniej wiedzy w tym temacie dyskwaifikuje mnie już na starcie 🙂 )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s