20 thoughts on “Kontakt

  1. Witam Cię serdecznie,
    właśnie trafiłam na twój blog i muszę przyznać, że jest bardzo interesujący. Zastanawiam się czy prowadzisz sprzedaż artykułów, które pokazujesz na blogu? Np wkłady do palet. Pytam, bo chętnie bym takie u Ciebie zamówiła, zawsze to lepiej niż z drugiego końca świata 🙂

    Pozdrawiam, Magda

  2. Witam.
    Wpisałam się na Twoim blogu, gdyż zaczęły mnie fascynować kosmetyki mineralne. Do dnia dzisiejszego używałam tradycyjnych kosmetyków kolorowych ido pielęgnacji. Często z najwyższej półki…
    Lecz moja skóra wygląda fatalnie, popękane naczynka na policzkach, sucha w innych partiach, szara po porostu tragedia.
    Dlatego chcę uciec do kosmetyków mineralnych.Piszesz trochę o pielęgnacji. Mam bardzo dużą prośbę do Ciebie. Mianowicie czy jest jakaś firma w Polsce która ma dobre kosmetyki mineralne do pielęgnacji. Nie mam czasu na zamawianie kosmetyków z USA (chyba że takie kosmetyki można zamówić w Polsce Joppa,Silk Naturals,LureBeauty).
    Bardzo Cię proszę o podpowiedź, będzie to dla mnie bardzo pomocne.

  3. Witam,
    Od pół roku używam kosmetyków mineralnych EDM, naczytałam się dużo, kupiłam sampla a później zmówiłam u nich cały zestaw. Na blogu czytałam bardzo pozytywny post na temat kosmetyków aromaleigh. Jestem zadowolona z EDM mam skórę mieszaną (używam formuły intensive), ale chętnie wypróbuję coś nowego zwłaszcza, że na aromaligh jest duża wyprzedaż, a więc rodzi się pytanie czy warto? Z EDM kolor mojego podkładu to Light Neutral, a kompletnie nie wiem jak wybrać kolor na aromaleigh, czy możesz polecić jakiś kolor i czy warto zamówić cały zestaw( korektor, bazę, puder, itp.)? Chyba, że proponujesz jeszcze inną markę 🙂
    Pozdrawiam!

  4. @Magdalena
    Magdaleno, dziękuję za miły komentarz i przepraszam, że z takim opóźnieniem odpisuję (powód opisałam w moim dzisiejszym poście).
    Niestety, sprzedaży nie prowadzę, choć często ogranizowałam zamówienia zbiorowe. Obecnie czas mi na to nie pozwala, ale nie wykluczone, że niebawem znowu coś będę planowała w tym temacie;) Zapraszam do zaglądania 😉

    @sylwia
    Cieszę się, że tu zajrzałaś, a także – że zainteresowałaś się naturalnymi kosmetykami.
    Tylko będę wdzięczna za wyjaśnienie, co dokładniej masz na myśli pisząc „kosmetyki mineralne do pielęgnacji”. Czy chodzi Ci o kosmetyki kolorowe (raczej nie są one w kategorii pielęgnacji, choć niewątpliwie w większości mają dobry wpływ na naszą skórę), czy też o pielęgnację typową czyli kremy, kosmetyki do demakijażu itd. (w tym temacie kosmetyków mineralnych nie ma, gdyż minerały są przeważnie w postaci proszkowej – mogą być kosmetyki z dodatkiem minerałów, bądź też kosmetyki naturalne, czyli pozbawione chemicznych szkodliwych dodatków).
    A póki co odpowiem, że kosmetyki Joppa można zamówić ze strony polskiego dystrybutora, niekoniecznie trzeba ściągać je z zagranicy. Silk Naturals i LureBeauty polskich przedstawicieli się jeszzce nie doczekały (choć pewnie niebawem się i to zmieni;) )

    @Marcela
    Jeżeli chodzi o Aromaleigh to ja uczucia co do zamawiania obecnie mam mieszane (oczywiście zakładam, że mieszkasz tam, gdzie Aromaleigh jeszcze wysyła;) )
    Owszem, podkłady mi ich bardzo odpowiadają, ale jeżeli używałaś intensive z EDM, to podejrzewam, że będziesz mocno rozczarowania brakiem krycia w podkładach Aromaleigh (przynajmnej w formule Voile, gdyż Glissade u mnie się kompletnie nie sprawdziła i jej nie nosiłam)
    Jeżeli chodzi o bazy, primery z Aromaleigh – w składzie jest głównie krzemionka, więc myślę, ze spokojnie mozesz poszukać zamiennika w innej firmie, albo po prostu nabyć czystą krzemionkę (znacznie tańsza opcja) w polskim sklepie bądź np. z Coastal Scents i ją ewentualnie nieco poprawić jakimś dodatkiem (jeżeli oczywiscie nie masz bardzo suchej skóry, gdyż wtedy generalnie primer na bazie krzemionki się nie sprawdzi)
    Do tego jeżeli chodzi o Aromaleigh, to firma kończy swoją działalność i myślę, że nie ma wielkiego sensu teraz się z nią bliżej zapoznawać:)
    Ale to tylko moje zdanie.
    Ja od siebie polecałabym bardziej moje ulubione marki czyli LaurEssa, Lucy Minerals czy Pixie (w każdej z nich znajdziesz formułę kryjącą podkładu, jak również wszelkie primery, wykończeniowki itd)
    Ale wybór jest tak ogromny, a różnorodność upodobań naszych cer tak duża, że nie sposób strzelać w ciemno, co okaże się akurat dla Ciebie idealnym wyborem.
    W każdym bądź razie życzę znalezienia ideałów wśród mineralnych kosmetyków 😉

  5. Cześć,
    Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego bloga. Skarbnica wiedzy. Mam do Ciebie ogromną prośbę o pomoc. Pasuje mi podkład z EDM kolor Winged Butter. Zainteresowala mnie firma Pixie (pędzle tej firmy już dawno temu nabyłam i są super). Czy jest podobny kolor z Pixie, średnio kryjący dla cery suchej?
    Będę ogromnie wdzięcza za pomoc.
    Pozdrawiam

  6. Witaj Twój blog jest rewelacyjny,ja od jakiegoś czasu także używam kosmetyków mineralnych,jestem przeciwko testowaniu kosmetyków na zwierzętach i owych nie kupuję,zawsze sprawdzam a co za tym idzie zmieniłam na wiele nowych marek,i do makijażu używam minerałów ale też nie testowanych,obecnie zbieram Everyday Minerals.Jakbyś miała na sprzedaz jakieś sample,odsypki,kolory których nie używasz,lub ci się znudziły to z chęcią odkupie,bo dopiero poznaję gamę kolorystyczną i materiałową.Pozdrawiam serdecznie Marta :giggle:

  7. @Asia
    hej, przepraszam, że dopiero teraz zobaczyłam Twoje pytanie. Niestety, nie będę w stanie Ci pomóc 😦 Koloru Winged Butter z EDM pozbyłam się jakiś czas temu we wszystkich formułach i nie mam po prostu do czego porównać odcieni Pixie.
    Ale akurat odcień ten porównywałam tutaj – http://mineralnekosmetyki.pl/2010/03/pixie-cosmetics-po-raz-drugi/ 😉 Wiem, że zdjęcie średniej jakości, ale może uda Ci się coś zbliżonego tam wypatrzeć. A jeżeli nie, to proponuję napisać do Pixie. Z pewnością otrzymasz interesujące Cię informacje.
    Pozdrawiam i bardzo dziękuję za ciepłe słowa pod adresem mojego bloga :*

  8. @Tusia83
    hej 😉 Dziękuję Ci bardzo i cieszę się, że podoba Ci się mój blog 😉
    Jeżeli chodzi o próbki, to raczej wszystko, co mi zbędne – wystawiam obecnie na Allegro. Sampli podkładowo-pudrowych z EDM nie zostało mi już wiele, jakieś resztki, które wstyd w ogóle komukolwiek oddać nawet 😉 Za to cieni sporo planuję się pozbyć. Róży podobnie. Zapraszam do śledzenia aukcji allegro (najprostszym sposobem jest dodanie sobie np. w czytniku RSS interesującej nas frazy np „Everyday Minerals” i tym sposobem na bieżąco dostajemy informacje o pojawiających się nowych aukcjach (ja tak mam niestety zrobione z perfumami, co mnie kiedyś zgubi 😀 )
    Tak więc – niestety, ale na blogu nie prowadzę sprzedaży. Nawet ciężko by było nie wiedząc, jakie odcienie Cię interesują 😉
    I wielkie brawa za podejście do kwestii testowania produktów na zwierzętach. Niestety, brak świadomości, lenistwo, lekceważenie, albo po prostu zwykłe przywiązanie do lubianych produktów powodują, że problem ten często odsuwamy od siebie i staramy się o nim nie myśleć. b

  9. Z tego co ja wiem Vichy testuje kosmetyki-cały Loreal/Nestle to robi-a Vichy należy do koncernu,niestety tak jak Biotherm,The Body Shop,Garnier,Maybelline a także z aptecznych la roche posay,galenic tylko z tego co wiem to eucerin,pharmaceris,l’oocitane,yves rocher nie testuje,natomiast sanoflore i nuxa nie jestem pewna może Ty coś wiesz jedni piszą ,że sanoflore tak sprawdzę…pozdrawiam

  10. @Tusia83
    to już wiem sanoflore w 2006 r przejęta przez loreal więc to mówi samo za siebie,kupując ich kosmetyki dajesz przyzwolenie na testy na zwierzętach,a taka firma bio… :-((

  11. @Tusia83
    a widzisz, to ja znalazłam całkiem inne informacje ;( Bo grzebiąc w sieci i próbując się dowiedzieć, jak to dzisiaj wygląda z Vichy natknęłam się na coś takiego:
    „Vichy does not use animal testing on their products but they are owned by L’Oreal, a company that does use animal testing. This means that buying Vichy products will not directly promote animal cruelty, but it will to a certain degree benefit a company that does test on animals.

    Eh.. Ciągle trzeba sprawdzać, bo już nikomu nie można wierzyć 😉

  12. @Cathy
    czyli samo Vichy nie testuje,ale kupując wspierasz testy,vichy ma badania od loreal bierze składniki sprawdzone na zwierzętach itd.robi to w białych rękawiczkach….testuje pośrednio… :-/ pozdrawiam cieplutko..

    • No i tak właśnie zrozumiałam wcześniej 🙂 Niestety, przyznaję, że kupuję wiele kosmetyków, których producenci jednak na zwierzętach testują (np. tusze właśnie L’oreala). Staram się coraz bardziej zwracać uwagę na takie rzeczy, ale wiem, że mam sobie wiele do zarzucenia w tym temacie 😦

  13. zostawiam kontakt do siebie bo prosiłaś 🙂 co do Dukana to już jestem na końcówce III, ale podobnie jak Ty trzymam się jeszcze i tak całkiem nie porzuciłam fazy II, bo jednak mam ogromnie opory, ale powoli, powoli, na wszytsko przyjdzie czas:) i jakoś z tego powodu szczególnie nie cierpię, dlatego serniczek towarzyszy mi nadal i z pewnością jeszcze go długo nie porzucę 🙂
    a co do Dextera to mam nadzieję że zrobią 6 sezon bo naprawdę świetny serial mimo już 5 sezonów:)
    Pozdrawiam
    Katia
    kasiulkowy.blogspot.com

    • Patrząc na Twoje zdjęcia nabieram kompleksów 😀 No ja na III fazie wyglądam zdecydowanie inaczej, ale i też moim zamiarem nie było zjechanie do wagi niższej niż mam teraz (długa historia :D).
      Ja zamiast sernika częściej wybieram jednak bułeczki serowe. Jakoś na śniadanie mi bardziej pasują i tworzą namiastkę prawdziwej drożdżówki z serem 😀
      Jeżeli chodzi o Dextera… Tu mam chyba podobne odczucia jak do Dr Housa 🙂 Czyli „co za dużo, to niezdrowo”. Nie lubię, gdy serial na siłę jest przeciągany. Wolę pożegnać się z bohaterami wtedy, kiedy mi się jeszcze nie znudzili, a scenarzysta nie wpadł na durne pomysły 🙂
      Jutro skrobnę maila :*

  14. Cathy droga,
    mam do Ciebie pytanie:) Zamowiłam dzięki Twojemu postowi i kodowi rabatowemu pędzelko z iHerb. Jutro miną 2 tygodnie, od kiedy zostały do mnie wysłane.. i dalej ich nie mam:( czy możesz mi napisać ile szły do Ciebie? Czy mogę wogóle sprawdzić ich drogę? Byłam na poczcie, ale tam nie potrafią mi pomóc, poza stwierdzeniem,że pędzielków nie ma..

  15. @Mala Mi
    hej 😉 Ja bym się jeszcze nie martwiła. Widziałam na dwóch blogach już informację, że pędzelki dotarły, więc Twoje też lada dzień powinny być. One idą trochę dłużej, bo z jakiegoś dziwnego powodu nie są przekazywane przez naszą Pocztę Polską, tylko przez kuriera. Uzbrój się jeszcze w odrobinkę cierpliwości, na pewno niebawem się pojawią 😉

  16. Droga Cathy, bardzo chciałabym przeczytac na Twoim blogu coś odnośnie innych firm produkujących kosmetyki naturalne. Te, które Ty używasz, są niestety w Polsce niedostępne. Może znasz jakies polskie zamienniki?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s