Cienie NYX

Tu umieszczę wszystkie zrobione przeze mnie zdjęcia i swatche kosmetyków NYX. Od dłuższego czasu już ich nie kupuję, ale na jakieś zdjęcia na dysku ciągle się natykam, więc pomyślałam, że aby w końcu uporządkować to jakoś, to wrzucę to tutaj.

Jeżeli chodzi o cienie NYX – moja opinia o nich: bez bazy właściwie nie ma co do nich w ogóle podchodzić. Zdarzają się dość mocno napigmentowane, ale wg mnie większość z nich to bardzo zwyczajne odcienie. Single (pojedyńcze) wypadają nieco lepiej niż trójki, choć i tu są wyjątki od tej reguły. O ile po przejechaniu palcem widzimy całkiem niezłą smugę intensywnego odcienia, o tyle przy próbie nałożenia tego na gołą powiekę i roztarciu, cała intensywność zanika. Baza pod cienie to właściwie konieczność przy tych cieniach. Chociaż oczywiście dla osób, które lubią bardzo neutralny, niewidoczny wręcz makijaż i jedynie poświatę koloru na oczach, to może być zaleta 🙂

Największym rozczarowaniem było dla mnie trio Lake Moss. Bez bazy wszystkie odcienie są szarobure i bez wyrazu. Na bazie nieco lepiej, ale dopiero z mixing medium można mówić o jakimkolwiek ciekawym efekcie.

Sporo odcieni gdzieś mi wcięło. Nie mam pojęcia, gdzie i kiedy. Kilka się pokruszyło (nie przeżyło upadków). Większość swoich trójek poprzekładałam do palety a i tak sięgam po nie bardzo sporadycznie.

Z kolei sypkie pigmenty NYX również po pierwszym sympatycznym wrażeniu, leżą nieużywane. Owszem, są całkiem przyzwoicie napigmentowane, błyszczące i rzucające się w oczy, ale takie jakieś.. jednoznaczne. Ot, kolor i nic więcej. Żadnej wielowymiarowości, płaski kolor. Myślę, że mogą być jednak całkiem niezłym wstępem do używania sypkich cieni, gdyż aplilkuje się je dość łatwo i bez większych problemów łączy ze sobą.

Na zdjęciach : Platinum Pink, Shimmer, Jazzy Bronze, Rust, Orange, Golden Orange, Golden, Peach, Copper, Platinum Silver, Lake Moss (pierwszy odcień z paletki – ciemny fiolet), Walnut Bronze, Salmon, cień z paletki Copacabana (jasny róż)

(światło dzienne, cienie nałożone na bazę pod cienie Lumene)

Kolejne zdjęcia, tym razem trio Serengeti, Purple/Deep Purple/Prune, a także pojedynczy cień

Zdjęcia również w świetle dzienny, bez użycia lampy, cienie nałożone na bazę pod cienie (Lumene). Bez bazy kolory kompletnie rozmyte i niewyraźne.

I trochę sypkich cieni na koniec… (jeżeli odnajdę na dysku coś jeszcze w miarę sensownej jakości, to uzupełnię ten post)

Ultra Pearl Mania: White, Nude, Mink, Oro, Fanta, Purple, Mocha, Walnut, Silver, Black, Lime

Takich zdjęć jak te poniżej mam sporo, ale raczej nie będę tu ich umieszczać, gdyż a/niewiele widać b/jakość zdecydowanie poniżej średniej c/ obklejone z wszystkich możliwych stron zabezpieczeniami (robiłam je swego czasu na potrzeby wizaz.pl 😉 )

Na zdjęciach (światło sztuczne, z lampą) NYX Trio – Copacabana, Lake Moss, Barely There/Champagne/ Root Beer (obolewam nad stratą tej paletki, gdyż bardzo ją lubiłam, a pewnego dnia spadła na posadzkę i już się nie dała odratować 😦 ) Na drugim zdjęciu trójka Sinful Colors (nie polecam, kiepska jakość), pojedyncze cienie NYX Marrakesh i Mermaid Green

 

Reklamy

One thought on “Cienie NYX

  1. Pingback: Kosmetyki mineralne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s