Wykańczanie Pure Luxe :)

Jakiś czas temu pisałam o powodach, dla których nic więcej z Pure Luxe kupować nie będę.

Co jednak zrobić z tym wszystkim, co już zostało zakupione? Wyrzucić? Trochę bez sensu (zwłaszcza, że powód dotyczy zakupów a nie używania kosmetyków PureLuxe). Oddać?  Próbki głównie kupowałam, więc jakoś tak głupio komuś takie resztki oddawać. Trzeba zużyć 🙂 Nie ma innego wyjścia.

No więc dzisiaj z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że wykończymy jeden z najlepszych cieni Pure Luxe – Faceted.

Odcień, który na chłodnej, przydymionej różowej pudrowej bazie mieni się mnóstwem innych tonów – miedzią, złotem, fioletem, czerwienią. Piękny. To trzeba przyznać.

Najładniej wygląda położony na ciemnej, czarnej bazie. Niestety, musiałyśmy dzisiaj jeszcze wyjść do ludzi i o ile małe blink blink na oczach dopuszczalne było, o tyle mega błyszczący makijaż mógłby być lekko nie na miejscu 🙂

Zdjęcia moje robione w świetle dziennym (jeszcze się załapałam), natomiast Marty w oświetleniu sztucznym (i lustrzanką – poza jednym, oko nr 2 😉 )

(oko Marty fotografowane lustrzanką)

Do makijażu użyłam (w obu przypadkach, czyli do pomalowania mnie i siebie), prawie identycznych kosmetyków :

  • podkład Lucy Minerals Creamy Bisque/Creamy Olive (zmieszany)
  • baza pod cienie MEOW iprime
  • cienie : Pure Luxe Faceted, Everyday Minerals Fresh (właściwie to korektor użyty pod łukiem brwiowym), Silk Naturals Idolize, Everyday Minerals Little Black Dress
  • Mad Minerals Liner Chocolate Mousse
  • tusz do rzęs Maybelline Colossal
  • brwi ( u mnie porażka, wzięłam nie ten cień, a zreflektowałam się dopiero po zrobieniu zdjęć, że coś jest nie tak i że jakieś nie-teges są ;/. Zamiast Medium Ash z Silk Naturals sięgnełam po Neutral Brow z Lucy Minerals), u Marty właściwy czyli Silk Naturals Medium Ash

Ja:

(niestety, wszystkie zdjęcia, na których się choć trochę uśmiecham, wyszły nieostre, więc znowu wyglądam jakbym była wiecznie naburmuszona :D)

Marta:

 

(oko Marty fotografowane zwykłą cyfrówką)

Więcej sesji z MARTĄ znajdziecie TUTAJ (serdecznie zapraszam). Ta dzisiejsza wypada dość blado, bo makijaż był robiony głównie do zabawy a nie do pokazywania 🙂 Nie był położony nacisk na zatuszowanie wszystkich niedoskonałości, na perfekcyjne wykonanie. Wiem, że to widać, ale trudno… 😉 )

Reklamy