Jak zamawiać z iHerba – instrukcja krok po kroku

Jednymi z najczęściej pojawiających się pytań w Waszych mailach (zwłaszcza ostatnio), są pytania odnośnie strony iHerba. Głównie dotyczą one tego, jak stamtąd zamówić i poruszać się po stronie. Przygotowałam więc specjalnie dla Was taki mini poradnik, który mam nadzieję, ułatwi Wam zakupy z tego – moim skromnym zdaniem – jednego z bardziej ciekawych sklepów internetowych oferujących naprawdę bogaty wybór kosmetyków naturalnych, organicznych i nie tylko.

Instrukcję będziecie mogli znaleźć zawsze na górnym pasku w zakładce iHerb. Całej instrukcji nie będę tu wklejać, zaprezentuję tylko fragment tego, jak ona mniej więcej wygląda :

Wchodzimy na stronę http://www.iherb.com

Klikamy na "My Account" w prawym górnym logu, po czym przenosi nas do strony, gdzie możemy się albo zalogować, albo utworzyć nowe konto.

Reszta TUTAJ

Bez sensu wklejać tu całość, więc dodam tylko, że instrukcję można obejrzeć zarówno klikając w zakładkę "iHerb" na górnym pasku, a także na obrazek po prawej stronie w sidebarze (pod kodem zniżkowym).

W wolnej chwili uzupełnię ją o inne informacje i jeżeli macie jakieś wiadomości na temat np. płatności (jakie karty iHerb akceptuje) itd, to zapraszam do podzielenia się tą wiedzą – z pewnością będzie to przydatne dla tych, którzy z iHerba jeszcze nie zamawiali 😉

(tradycyjnie – wszystkie wyróżnione innym kolorem czcionki słowa  w tekście są linkami, w które można kliknąć; zdjęcia w pełnym rozmiarze – również po kliknięciu na nie)

Udanych zakupów  😉

Reklamy

10 thoughts on “Jak zamawiać z iHerba – instrukcja krok po kroku

  1. No ja pewnie skorzystam z instrkutażu bo przez Ciebie mam już całą listę kosmetyków, o których wcześniej nie słyszałam, a na które mam straszną ochotę 😛 Z tego też powodu chciałam poinformować, że przyznałam Ci Sunshine Award. Pewnie brałaś już udział w tej zabawie, ale nie szkodzi. Twój blog jest dla mnie mnie odkryciem miesiąca 😉

  2. MajtkiRambo – cieszę się ogromnie.. To znaczy, cieszę się z nagrody i z tego, ze do mnie zawitałaś.. Nie z tego, że masz całą listę kosmetyków 🙂 Chociaż.. z tego też się cieszę i ani odrobiny wyrzutów sumienia nie mam:P Ja ciągle coś do swojej listy dorzucam po wizytach na różnych blogach, więc nie będę się czuć źle z tym, że ktoś i przeze mnie takową listę nieco sobie wydłuży 😛
    Mam nadzieję, że gdy już poczynisz zakupy, podzielisz się swoimi opiniami i recenzjami..? :> Ja będę czekać na to z niecierpliwością 🙂

  3. nef – hej kochana, dawno Cię nie widziałam i cieszę się, że znowu jesteś :* Mam nadzieję, że jeżeli zdecydujesz się na jakieś zakupy, to będą one w 100% trafione. I tego Ci gorąco życzę 🙂

  4. Hej. Właśnie przypadkiem natknęłam się na twojego bloga i musze powiedzieć, że jest fantastyczny. Znajduję sie tutaj bardzo wiele przydatnych informacji i recenzji które akurat mnie interesowały. Szukając wiadomości na temat iHerb zawitałam do ciebie. Z racji tego,że zamawiasz z tego sklepu produkty chciałam sie zapytac jak wyglądaja kwestje cła kóre trzeba zapłacic dostając jakieś paczki ze Stanów. Byłabym wdzięczna gdybyś napisała w jakiś cenach to oscyluje
    Musze powiedzieć że bede od teraz twoja stałą czytelniczką, pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

  5. iwi82 – z iHerbowymi zakupami to jest tak, że ja kupuję tam naprawdę sporo, ale rzadko wracam do tych samych produktów. Po prostu tyle tego tam jest, że najchętniej wypróbowałabym wszystko na raz 🙂 Na pewno warto skusić się na produkty do włosów (szampony zwłaszcza te najwyżej oceniane), na kosmetyki do demakijażu (o nich niebawem będę pisać)… Właśnie uświadomiłam sobie, że mogłabym wymieniać i wymieniać 🙂 A właściwie nie wiem przecież, co lubisz, czego szukasz, jaką masz cerę, włosy itd 😀 Więc to, co lubię ja, niekoniecznie sprawdzi się u Ciebie 😉 Mało tego, wiele produktów, które przy pierwszym kontakcie mnie odrzuciło, po jakimś czasie bardzo polubilam (chociażby kosmetyki Aubrey Organics, ktore możemy również w Polsce kupić, niestety, wciąż w dość okrojonym wyborze).
    Coś konkretnego za Tobą chodzi, czy tak generalnie masz ochotę zacząć przygodę z iHerbem? (moim skromnym zdaniem, lepiej zacząć od zakupów 2-3 produktów pielęgnacyjnych niż np. od jednego zestawu pędzli, które najczęściej z dziwnych powodów giną). Paczki większe jakoś chyba rzadziej gdzieś wsiąkają i nie mam pojęcia, z czego to wynika:)

  6. Pancake – hej 🙂 witam w takim razie na moim blogu i zapraszam częsciej 🙂 Cieszę się ogromnie, że przypadł Ci on do gustu i mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie…
    Jeżeli chodzi o opłaty, to przede wszystkim – cła na kosmetyki nie ma. Jest podatek VAT, który zdarzało mi się niejednokrotnie płacić, choć z doświadczenia wiem, że przeważnie paczki do 50$ kiedyś przechodziły bez laurki z celnego wzywającego do uiszczenia opłaty, natomiast nie jest to oczywiście żadną regułą. Mogą nam równie dobrze przepuścić paczkę wartą 100$ (mi się to zdarzało), a nałożyć opłaty (VAT 22%) na paczkę za 20$.
    Dużo zależy od tego, kiedy są paczki zamawiane, jak często, na jaką kwotę. Jeżeli zamawiamy raz na kilka tygodni, prawdopodobieństwo wezwania do uiszczenia opłat celnych jest mniejsze niż wtedy, gdy hurtowo sprowadzamy kosmetyki (czy inne produkty). U mnie swego czas przez pół roku zamawiania kilkanaście razy w miesiącu żadna paczka nie została zatrzymana przez celny, natomiast później, praktycznie każda, jaką zamawiałam, wymagała przesłania przeze mnei do celnego dokumentów zakupu i opłacenia podatku wraz z pozostałymi opłatami (nie są one duże).
    Reasumując – przy wyjątkowym pechu będziesz musiała pokryć VAT w wysokości 22% od wartości paczki (liczone to jest nie tylko od wartości samego zamówienia, ale również od kosztów wysyłki) plus drobne opłaty celne.
    iHerb podaje rzeczywistą wartość zamówienia, nie zaniżając tych kwot na paczce, co robi wiele firm, a co jednak jest niezgodne z przepisami, gdyż jest to oszustwo. W takim przypadku, gdy paczka np,. jest duża, a kwota na paczce podejrzanie mała (albo w ogóle opisana jako Free gift, albo inny darmowy rodzaj paczki), Urząd Celny ma prawo ją otworzyć i sprawdzić zawartość. Jeżeli znajdzie tam rachunek na kwotę inną niż w deklaracji, czeka nas sporo nieprzyjemnego tłumaczenia się…
    Odpukać, ja do tej pory z iHerbowymi paczkami przygód nie miałam. Żadna nie została zatrzymana w celnym, nic się im nie przytrafiło (zaginęła mi jedna na kilkanaście paczek i to ta najmniejsza właśnie). choć oczywiście wszystko i tak zależy głównie od tego, przez czyje ręce taka paczka po drodze przejdzie. Pozostaje mi oczywiście życzyć Tobie, by w przypadku, gdy zdecydujesz się na zakupy, paczka dotarła cała, zdrowa, bezpieczna i bez dodatkowych kosztow 😉

  7. Cathy, ja mam zupełnie tak jak Ty, tzn. rzadko przywiązuję się do danych kosmetyków i lubię testować nowe rzeczy, czasami nawet te niekoniecznie mi potrzebne 😉 Nie mam nic upatrzonego z iHerba, muszę dopiero przekopać się przez ich stronę i pewnie coś zamówię. Swoją drogą ich strona jest bardzo mało przejrzysta i jakoś trochę odrzuca – przynajmniej mnie.

  8. iwi82 – ja do iHerba robiłam kilka podejść przez tą ich stronę. Kompletnie nieprzyjazna i jakaś taka odpychająca. Ale po kilkunastu zamówieniach tam zrobionych już czuję się tam niemalże jak w domu 😀
    Ja pierwsze zakupy, jakie tam robiłam, wybierałam w ten sposób, że wchodziłam w dział kosmetyków pielęgnacyjnych i sortowałam sobie po najczęściej kupowanych/najwyżej ocenianych. Potem czytałam recenzje (setki recenzji), składy itd… A potem jakoś tak wyszło, że wishlista nagle zaczęła liczyć ponad 200 pozycji 😀 I co dziwne – mimo ciągłych zakupów tam, wcale nie maleje 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s