Jestem cierpliwa i wyrozumiała, ale…

… wszystko ma swoje granice.

Zerknijcie na tą aukcję

http://allegro.pl/nyx-champagne-caviar-kultowa-paleta-cieni-i1572917503.html

a potem porównajcie sobie, proszę, zdjęcia z tym postem, gdzie widnieją takie moje zdjęcia :

http://mineralnekosmetyki.pl/2011/03/nyx-runway-palette-sleek-storm-palette/

 

Zauważacie podobieństwo? Ja zdecydowanie tak…. I ok, jestem w stanie zrozumieć, że ktoś "pożycza" sobie moje zdjęcia (dzieje się tak notorycznie i właściwie przestałam już na to reagować), ale w momencie, kiedy opatrza je swoim podpisem i komentarzem o zakazie kopiowania, moja cierpliwość się kończy. A wystarczy przecież zapytać – nigdy nikomu nie odmówiłam, gdy zapytał, czy może wykorzystać moje zdjęcia w aukcjach lub w innym celu. Ale tolerować podpisywania swoim nickiem zdjęć wykonanych przeze mnie – NIE BĘDĘ.

INFORMUJĘ, ŻE NIE MAM NIC WSPÓLNEGO Z AUKCJAMI deejayadik, nie jest to moje konto na Allegro, A ZDJĘCIA TAM UMIESZCZONE ZOSTAŁY UKRADZIONE Z MOJEGO BLOGA (co zresztą chyba widać). Nie chcę być kojarzona z tymi aukcjami i nie mam nic z nimi wspólnego.

Na koniec – cytat z owej aukcji

Wszelkie próby zapożyczania, kopiowania, cytowania i odsprzedaży wzorów, pomysłów, zdjęć i grafik bez mojej zgody – zabronione. Podlegają one ochronie zgodnie z ustawą z dnia 4.II.1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. nr 24 poz. 93) + ochronie z ustawy z dnia 8.VI.1993r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. nr 47 poz. 211). Nie zastosowanie się do powyższych warunków pociągnie za sobą przykre konsekwencje !

Klaudia – dziękuję bardzo za zgłoszenie mi tego faktu :* I jeszcze raz napiszę tutaj (choć mam nadzieję, że dostałaś maila :*) – NIE, TO  NIE SĄ MOJE AUKCJE 😉

A najbardziej mnie już rozbawił fakt, iż na stronie "O mnie" widnieje taki tekst:

Jestem osoba uczciwa (…) Kupując u mnie otrzymujesz zawsze towar z prezentowanych zdjęć

Otóż Szanowni Czytelnicy – towar z prezentowanych zdjęć na tej aukcji POSIADAM JA i nic mi nie wiadomo o tym, bym go sprzedawała 😀

Mój mail z prośbą o usunięcie moich zdjęć z aukcji do chwili obecnej pozostał bez odzewu – Allegrowiczka logowała się na Allegro, a mimo to zdjęcia nadal na aukcji widnieją…

DOPISANO : Tuż przed zakończeniem aukcji moje zdjęcia zostały usunięte z niej i wymienione na nowe. Przynajmniej tyle.

I przykro mi, iż mój drugi post po mojej nieobecności musiał dotyczyć takiej sprawy…

Reklamy

33 thoughts on “Jestem cierpliwa i wyrozumiała, ale…

  1. Bezczelność ludzka nie zna granic. moje zdjęcia razem z recenzją zapożyczyła sobie pewna osoba i wystawiła do konkursu – miała pecha, że akurat też zaglądałam na tego bloga….  
    Co do allegro – zgłoś to – podaj linki do swoich zdjęć, ja wczoraj pisałam do HAKURO – bo dość że skopiowali, edytowali ich zdjęcia to jeszcze napisali, że to własność autora aukcji, wtf?! (swoją drogą strasznie zawyżają ceny, a ludzie kupują na allegro zamiast na ich stronie gdzie jest taniej)
    Ludzie sobie nic z tego nie robią, że istnieją prawa autorskie, mimo, że za to grożą nawet 3 lata pozbawienia wolności. Jak dla przykładu się kilku osobom utrze noska to może się nauczą szanować cudzą własność.

  2. a najgorsze, ze allegro sugeruje podpisywanie zdjec na blogu loginem z allegro 😀 mi ostatnio tez gwizdneli zdjecie 🙂 masakra. a najlepsze, ze ostatnio firmowy opis nam ukradlo Ceneo i Allegro (ceneo=allegro) 😀 Moj opis! Pisany tymi rencyma! 😀

  3. Fiolka – ja chyba z innego świata jestem, bo dla mnie takie rzeczy są kompletnie niemieszczące się w głowie… Jaki sens mają takie działania? Przecież wiadomo, że prędzej czy później wszystko się wyda…
    Najciekawsze jest to, że ludzie, którzy sobie 'nic z tego nie robią, że istnieją prawa autorskie, mimo, że za to grożą nawet 3 lata pozbawienia wolności" sami umieszczają na aukcji informację o zakazie kradzieży ich zdjęć i opisów. To jest dla mnie przykład kolejnego zachowania, którego nie jestem, po prostu nie jestem w stanie zrozumieć
    A przed chwilą dostałam kopię maila, jaki otrzymała osoba, która zgłosiła sprawę do Allegro podając link do mojego posta, w którym wyraźnie piszę, że nie zgodziłam się na wykorzystanie zdjęć w tej aukcji … Allegro odpowiedziało jej, że … nie ma pewności, że doszło do naruszenia zasad, bo ja (właścicielka bloga) tego nie zgłosiłam… Brawo Allegro ! 😀 Genialna odpowiedź i rozwiązanie problemu. No nic, nie pozostaje mi nic innego jak założyć konto na Allegro i osobiście zgłosić naruszenie zasad..

  4. sabbatha – Allegro najwyraźniej zakłada, że KAŻDY ma konto na Allegro 🙂 Podpisywanie zdjęć loginem z Allegro? Może jeszcze adres na nich umieszczać i PESEL podawać? Tak dla pewności… Wskazanie oryginalny posta z oryginalnymi zdjęciami w nim zawartymi już widocznie nie załatwia sprawy i nie rozwiewa wątpliwości, kto jest autorem zdjęć 😉
    Mam nadzieję, że Tobie udało się coś wywalczyć
    A swoją drogą, naprawdę, w dobie, gdy chyba każdy posiada aparat (w ostatecznosci nawet w telefonie), to chyba nie jest problemem zrobienie sobie własnego zdjęcia. A nawet, jeżeli ktoś owego urządzenia nie posiada – czasem przecież wystarczy zapytać, czy można użyć pracy wykonanej przez kogoś…
    Ktoś mógłby zapytać – ale o co chodzi i dlaczego się tak oburzamy, gdy ktoś bierze bez pozwolenia nasze zdjęcia… Oczywiście, możemy przyzwalać na takie rzeczy. A potem przestańmy reagować, gdy ukradną nam telefon, samochód czy coś tam jeszcze. To nic, że to MY na te rzeczy zapracowaliśmy i zdobycie ich kosztowało nas czas/energię/pieniądze….Tak samo jest w przypadku zdjęć, opisów, innych publikowanych prac. Każdy, kto publikuje, wie doskonale, ile czasu nad tym spędził i przykro się robi, gdy ktoś to tak po prostu sobie bierze i jeszcze przypisuje jako swoje…
     

  5. Pieknosc Dnia Blog – ja na wykorzystywanie zdjęć już dawno machnęłam ręką – na aukcjach notorycznie widzę swoje swatche czy inne prace, które zostały wykorzystane bez pytania się mnie o zgodę. I ok, nie mam ani czasu, ani energii biegać i sprawdzać każdej aukcji i pisać próśb o usunięcie takiej aukcji..
    Ale w momencie,  kiedy ktoś przypisuje SOBIE stworzenie czegoś i jeszcze umieszcza klauzulę o zakazie kopiowania JEGO pracy, to mnie szlag trafia. I tylko dlatego zareagowałam. Gdyby na zdjęciach zostały linki do mojego bloga, albo chociażby wskazówka, że ktoś inny jest ich autorem – trudno, niech sobie pożyczają, biorą bez pytania. Denerwujące? Owszem. Bardzo nawet. Ale szkoda mi czasu i energii na walkę z takimi rzeczami… Ale przyczyniać się do sprzedaży i ZYSKU z aukcji, gdzie nawet z szacunku do autora zdjęcia nie został zostawiony oryginalny link, a zdjęcie zostało wykadrowane tak, by ten link usunąć i podpisano je swoim nickiem – to już inna bajka ..
    Szkoda, że takie rzeczy mają miejsce. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć NAM WSZYSTKIM, by jednak mimo wszystko, miały miejsce jak najrzadziej…

  6. Kasiulka :*
    Ciebie też okradł ten serwis???
    Uwierz mi, zalogowanie sie nic nie da. Jestem użytkowniczką, ale widocznie mam za mało komentarzy albo może to przez to że nie sprzedaję na all tylko od czasu do czasu kupuję… tak czy siak, na mojego maila osobistego że jakaś baba ukradła mi tekst z bloga allegro napisało, że nie są w stanie stwierdzić czy doszło do naruszenia prawa autorskiego bo to, że moja notka pochodzi z października a aukcja została wystawiona w marcu absolutnie nie jest wystarczającym dowodem na to, że te słowa są mojego autorstwa…
    Mój opis był pod podróbkami, więc wiesz… 😀 juz w ogóle tragedia…

  7. Brakuje mi słów na taką perfidną kradzież,
    dzisiaj zauważyłam dwa przykłady złodziejstwa(jedno związane z przedłużaniem włosów,drugie z kosmetykami kolorowymi).Zgłosiłam to do Allegro,podesłałam linki zawierające oryginalne zdjęcia i otrzymałam odpowiedź,że to nie są żadne dowody(!!!).No kurdeeeeeeeeee….a co innego można jeszcze zrobić?Nie były to moje prace,ale zagotowałam się na samą myśl o tym chamskim wykorzystywaniu,ponadto oczywiście zgłosiłam to dziewczynom,do których należały fotografie.Doprawdy nie rozumem w jakim celu Allegro daje zakładkę-zgłoś naruszenie zasad-jak i tak nic sobie z tego nie robią?!
    W jaki sposób zlikwidowano Twój znak wody?Można się go w ogóle pozbyć?Nie znam się za dobrze na tych wszystkich ,,cudach''.Szkoda,że cudowny serwis jakim jest Allegro,nie bierze pod uwagę ilości zgłoszeń ,,negatywnych''.Wtedy dałabym im popalić,z Twoim przypadkiem również.
    Jakies parszywe osoby zarabiają sobie kosztem innych,nie do wiary!Co za świat.
    Pozdrawiam!

  8. Ręce opadają…
    Cathy, ja bym to zgłosiła na policję. Ta osoba w bezczelny sposób i z całą świadomością co może jej grozić ukradła Twoje zdjęcia, Jeszcze chamsko wycięła tak, aby Twojego podpisu nie było, podpisała się, jakby to była jej własność i jeszcze zakazała kopiowania zdjęć przypisując przy tym paragrafy… Nawet jak umorzą sprawą, ale wizyta policji w domu lub wezwanie na komisariat uświadomi tą osobę, że takich rzeczy się nie robi.
    A allegro to powinno walczyć ze złodziejstwem, ale im to rybka, przecież to dla nich kasa…
    Heh… aż słów brakuje…
    :*
     

  9. To okropne. Ktoś po prostu kradnie Twoją ciężką pracę. Najgorsze, że tak na prawdę nic z tym nie można zrobić, jedynie napisać do tej osoby, ale pewnie i tak za wszelką cenę będzie się wszystkiego wypierać. Niestety internet ma również swoje wady jak i zalety. Przykre to jest.

  10. kasiaj85 :* Pamiętam podobną akcję i Ciebie i że zastanawiałam się wtedy, jak to możliwe, że takie rzeczy się w ogóle zdarzają. Już samego faktu sprzedaży podróbek nie rozumiem (serio, jak można sprzedawać coś komuś wiedząc, że to podróbka i wiedząc, że ktoś zapłaci za to swoje nieraz bardzo ciężko zarobione i odłożone pieniądze? Sumienia chyba trzeba nie mieć ). Natomiast fakt, że ktoś jest tak ograniczony, że nie potrafi sklecić kilku słów swojego własnego opisu – owszem, mieści mi się w głowie, ale tylko utwierdza mnie w przekonaniu, iż pomysł, by korzystanie z Internetu było możliwe po sprawdzeniu ilorazu IQ, wcale nie jest głupim pomysłem 😉 Zwłaszcza, gdy przeglądałam (bo już tego nie robię w trosce o swoje własne nerwy) różne fora i artykuły… Anonimowość jaką daje Internet sprawia, że niektórzy bez żadnych hamulców dają upust swojej wredocie, zazdrości, chamstwu, a czasem zwykłemu debilstwu 😉
    Działania Allegro pozostawię bez komentarza – już dawno częściej robię zakupy na Ebayu niż na Allegro 😉
    Dziękuję Ci za wpis i wiesz co? Nie lubię do Ciebie zaglądać 😛 A serio- ja lubię bardzo, ale za to mój porfel niekoniecznie, bo po ostatniej tam wizycie zakupiłam żel TBS truskawkowy 😀 No i masło mi jakoś się kliknęło do tego. Mgiełka też "sama" się doklikała do zestawu (ale ona z przeznaczeniem dla mojej 11 letniej córki :D) Zawsze omijałam ten zapach szerokim łukiem, bo chyba mam lekką traumę zapachową po przygodzie z truskawką Joanny. Co prawda truskawka TBS jeszcze do mnie nie doleciała, ale mam nadzieję, że będzie pikna ;), bo brzoskwinię, którą lubisz, lubię bardzo i ja 🙂  I w ogóle muszę w końcu siąść do posta o TBS, bo ciągle mi to ucieka 😉

  11. Pilar – prawda? zwłąszcza, że aukcja z moimi zdjęciami mimo mojej wyraźnej prośby o jej usunięcia, dalej sobie spokojnie wisi. Dlatego ja postanowiłam zabezpieczać zdjęcia nieco lepiej, tak, żeby nikomu nie chciało się spędzać długich godzin w PS-ie usuwając ślady po moim podpisie 🙂
     

  12. burn-it-up – wiesz co? Właściwie to powinno nam być szkoda takich ludzi, prawda? 🙂 Takim zachowaniem pokazują tylko, jak bardzo są ograniczeni, to raz, a dwa – jak bardzo podobają im się nasze prace, skoro zamiast zrobić swoje zdjęcie, to kradną i nie mają zamiaru przestać 😀
    Gdybym nie była tak wściekła, to rzeczywiście byłoby mi szkoda takich osób 😉
     

  13. patrycja711 – dziękuję Ci ogromnie za słowa wsparcia :*
    U mnie nie tyle zlikwidowano znak wodny, co po prostu wykadrowano (obcięto) zdjęcia tak, by nie było widać moich podpisów. Do tego nie trzeba ani skomplikowanego programu, ani żadnych zdolności większych.
    Działania Allegro to zupełnie oddzielny temat. Ja już dawno wyrobiłam sobie zdanie na temat tego serwisu i wydaje mi się, że nie tylko ja 😉
    Na szczęście z tym zarabianiem na tej aukcji, to średnio, bo coś sprzedaż paletki NYX-owej nie idzie zbyt dobrze (z drugiej strony nie ma się co dziwić, jeżeli jej cena to prawie 40 zł, gdy bez problemu w sklepie internetowym można ją za 32 zł dostać, a ja kupowałam po 30 zł)

  14. Ferrou – szczerze zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy na policję, bo mimo mojej prośby o usunięcie zdjęć z aukcji i logowania się w serwisie, owa Allegrowiczka nadal aukcji nie zmieniła. W święta będę się widziała z prawnikiem z mojej rodziny, więc dopytam, jak to wygląda od strony sprawy w sądzie i jak takie sprawy wyglądają w praktyce. Co prawda nie bardzo chce mi się z tym bawić, ale widzę, że problem jest dość powszechny i chyba dopóki nie zaczniemy z tym czegoś robić, a nie tylko prosić grzecznie i wściekać się, że tak się dzieje, to sam się nie rozwiąże.
    Allegro nie ma żadnego interesu w tym, by takie aukcje usuwać, zwłaszcza, jeżeli ktoś ma kilka tysięcy komentarzy, co świadczy o całkiem niezłej prowizji, jaką płaci serwisowi za wystawienie aukcji i sprzedaż…
    Dziękuję Ci za komentarz :*
     

  15. Eti_ – pewnie tak, bo chyba każdy, kto interesuje się tematem kosmetyków, natknął się na forum wizażowe…Tak czy inaczej – ja już swoje zdanie na temat takiego zachowania napisałam 🙂

  16. Cathy, zgłoś aukcję do usunięcia jako niezgodną z regulaminem Allegro – takie aukcje usuwane są w przeciągu paru dni 🙂 A jesli nie zostanie usunięta, dopiero wtedy można pójść na policję.

  17. hej, wpadłam na bloga przypadkiem, ale widze tu jakąś afere z plagiatami. Z tego co mi wiadomo, to najlepszym i w sumie całkiem miłym rozwiązaniem dla ciebie, bedzie zaproponowanie temu allegrowiczowi ugodowe załatwienie sprawy, tzn wypłacenie ci wynagrodzenia za używanie Twoich zdjęć, lub sprawę w sądzie. Możesz zgarnąć całkiem ładną sumkę, a złodziej może się wtedy nauczy.:) Sam powołuję sie na ustawy o prawie autorskim, to chyba powinien liczyć się z konsekwencjami. Jeśli zainteresuje cię to, co napisałam, to napisz a zorientuję się co dokładniej trzeba zrobić.;)

  18. Jeszcze jeden komentarz, od razu wkleję ci cytat osoby która na rozprawianiu się ze złodziejami zdjęć dośc dobrze się zna.;) Na twoim miejscu wypróbowałabym jego sposób.:)

    "Bardziej opłaca się kierować wezwanie do zapłaty z propozycją ugody i w razie potrzeby kierować sprawę do sądu. Odszkodowanie dla autora zdjęć "z rozdzielnika" za wykorzystanie jednego zdjęcia w aukcji trwającej tydzień to 690-900zł – z rozdzielnika = stawka minimalna Związku Polskich Artystów Fotografików, x3 (tzw zawinione naruszenie prawa autorskiego)."

    Pozdrawiam.

  19. Oliskova  – dziękuję Ci ogromnie za wszystkie cenne rady. W związku z tym, ze mimo moich próśb do chwili obecnej zdjęcia z aukcji nie zniknęły (napisałam oczywiscie do właścicielki konta na Allegro z prosbą o ich usunięcie), to wysłałam kolejnego maila z propozycją polubownego załatwienia sprawy. Jeżeli i to nie pomoże – cóż, nie pozostanie mi nic innego, jak założenie sprawy w sądzie i zgłoszenie tego na policję.
    Co prawda kompletnie nie wiem, jak się do tego zabrać, ale zbieram już odpowiednie dokumenty (czyli zapisałam sobie aukcję na dysk, przerobione zdjęcia, zanotowałam czas trwania aukcji, daty kontaktów z właścicielem aukcji). Nie wiem , co jeszcze będzie potrzebne, bo nigdy wcześniej nie miałam ani chęci ani czasu, żeby się takimi rzeczami zajmować.
    Zastanawiam się tylko, czy ma tu zastosowanie następujący
    "Drugą odpowiedzialnością prawną jest odpowiedzialność karna mówiąca o popełnieniu przestępstwa. W przypadku bezprawnego wykorzystywania cudzych materiałów grozi nam grzywna i kara pozbawienie wolności do 2 lat. Jeśli dodatkowo czerpie się zyski z powielanych materiałów i uczyniło się z nich źródło dochodu, grozi nam kara do 5 lat pozbawienia wolności"
    czy też raczej
    "odpowiedzialność cywilna. Osoba posiadająca prawa do opublikowanego bez jej zgody materiału w Internecie może domagać się dwukrotności, a w przypadku zawinionego naruszenia trzykrotności wynagrodzenia".
    Nie myślałam, że będę kiedykolwiek rozważać takie sprawy, ale zachowanie osoby, która wykorzystała moje zdjęcia – czyli kompletny brak reakcji na prośbę o kontakt i usunięcie zdjęć, a także samo ich wykorzystanie w sposób budzący zdecydowany sprzeciw, nie pozostawia mi chyba wielkiego wyboru…

  20. To zalezy jaki złozysz pozew. W sprawie cywilnej to ty wzywasz złodzieja do sądu i musisz udowodnić, że jest ci coś winien, dostaniesz wtedy odszkodowanie (w przypadku rozstrzygnięcia na Twoją korzyść), a pozwany będzie musiał dodatkowo pokryć koszty rozpraw sądowych. Taka sprawa jest trudniejsza do wygrania z tego co wiem. W sprawie karnej ty składasz tylko doniesienie o popełnieniu przestepstwa i już o nic więcej się nie martwisz. Prokurator pozywa złodzieja, ty nie jestes obciążona żadnymi kosztami. Nie wiem, czy dostajesz w tym przypadku jakies odszkodowanie.

    Jeśli piszę bzdury, to przepraszam, nie jestem prawnikiem, pisze z tego co pamiętam, jak kiedyś się dowiadywałam.:)

  21. Mialam podobna sytuacje, na all pojawilo sie moje zdjecie i swatch z moimi ustami ale na szczescie wystarczyl w moim przypadku jeden mail i zdjecia zniknely. Jakby nie bylo denerwujace to jest i pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz…

  22. oj kochanaaa nieladnie sie dzieje :/ ja kiedys trafilam na swoje zdjecia na potralu chomikuj.pl i byly tam wlasnie zdjecia zywce zerzniete z MM i byla masa dziewczyn z wizazu..chyba nawet Twoje tez ale napisalam do admina ze laska rozpowszechnia zdjecia bez naszej zgody i pousuwali raz dwa 🙂
    aaa wg mnie tutaj nie powinnas sie cackac z ta laska tylko od razu na policje skoro nie odpowiada na wiadomosci..nic nie reaguje a wymadrza sie paragrafami to niech i ja paragraf dotknie..moze sie nauczy ze to dziala w 2 strony bo dodanie tylko wlasnego znaku wodnego nie oznacza ze od razu zdjecie staje sie jej wlasnoscia a ona chyba tak mysli :/

  23. Oliskova  – dziękuję Ci raz jeszcze za wszystkie rady. Tak się zastanawiam, czy używałaś kiedyś tych informacji, tzn. walczyłaś z kimś, kto wykorzystał Twoje prace, czy też tak zupełnie z ciekawości się dowiadywałaś? Bo ciekawi mnie, ile osob tak naprawdę robi coś z faktem, że inni kradną ich własność.
    Od siebie dodam, że przydatne informacje można znaleźć również tutaj:
    http://www.poradaprawna.pl/porady/naruszenia-praw-autorskich,137490.html
    Przyznam szczerze, że sprawy karne to nie jest coś, co chciałabym komuś fundować. Nawet komuś, kto wydaje się być głuchy na moje prośby o usunięcie zdjęć z aukcji i nie zdobył się chociażby na słowo kontaktu ze mną. Wyrok na koncie to nic miłego przecież. Na razie jeszcze czekam – napisałam kolejnego maila z prośbą o załatwienie tej sprawy, ale jak na razie – cisza. Jeżeli do piątku nic się nie wydarzy w tym temacie, to niestety, będę jednak próbowała załatwić to w inny sposób, zwłaszcza, że widzę, że problem jest dośc powszechny i dotyczący nie tylko mnie. Może mój przykład pokaże, że osoby wykorzystujące nasze prace nie powinny czuć się zupełnie bezkarne i liczyć, że nikomu nie będzie się chciało biegać po sądach z takimi sprawami. Otoż, owszem – chcieć się nie chce, ale jeżeli się wycofam, to tylko udowodnię, że cokolwiek w tej kwestii napisałam, to było tylko czcze gadanie, które nie będzie miało zadnych konsekwencji. Tym samym wyrażę ciche przyzwolenie na podobne akcje w przyszłości.
    Więc – ja po prostu już nie mogę się wycofać. Albo otrzymam reakcję na swoje maile, albo sprawa znajdzie finał w sądzie. Teraz nie bardzo mogę się już wycofać nawet 😉

  24. Maus – mam nadzieję, że nikt więcej nie pokusi się o wykorzystanie Twoich zdjęć (bo jakby nie było, mogą być łakomym kąskiem dla wielu). U mnie nie tylko jeden mail nie wystarczył, ale wręcz jakiekolwiek próby nawiązania kontaktu nie dały żadnego efektu. Chociaż ja właściwie nawet kontaktu nie oczekiwałam, a jedynie usunięcia zdjęć z aukcji. Chyba niewiele, prawda?

  25. Candy – ano nieładnie, nieładnie … Ja chyba za miękkie serducho jednak mam, by od razu na policję lecieć 😉 W takich przypadkach zawsze moja naiwność i wiara w to, że ludzie w większości z natury są uczciwi, daje mi nieźle popalić 🙂 Zawsze jednak wychodzę z załozenia, że należy delikwenta wysłuchać, dać mu szansę obrony, a dopiero potem podjąć decyzję.To też zrobiłam…. Szkoda tylko, że nie przyniosło to żadnego efektu…
    A co do kradzieży wizażowych zdjęć – pamiętam głównie aferę z IKF i to, jak się gotowałam na informację o tym,  że ktoś tam umieszcza zdjęcia bez pytania o zgodę ich właścicielek. Moje zdjęcia nigdy nie były jakoś specjalnie łakomym kąskiem, bo makijaże moje nigdy nie były z górnej półki, ale też bym się wściekła, gdybym przypadkiem siebie tam zobaczyła.
    Ale w kradzieży zdjęć nie tyle wkurza mnie już sama kradzież (chyba się odporniłam po wielu miesiącach otrzymania informacji, ze są one gdzieś widziane), co przypisywanie sobie praw do nich. Tego jednego nie jestem w stanie zrozumieć. Rozumiem, ze ktoś może nie pomyśleć o tym, że to przestępstwo, nie być świadomym, że to coś złego… Ok, jestem w stanie to pojąć.
    Ale pojąć tego, że ktoś ŚWIADOMIE przerabia zdjęcia podpisując je własnym nickiem i jeszcze umieszcza paragraf z kodeksu karnego mówiący o konsekwencjach kradzieży JEGO zdjęć, to tego w stanie zrozumieć nie jestem 🙂 Kompletny brak logiki …

  26. Cathy, nie (na szczęście) nie miałam okazji skorzystac ze swoich własnych rad. A wiem to wszystko, bo w środowisku osób które ręcznie robią biżuterię (a ja jestem jedną z takich osób) temat plagiatów i kradzieży zdjęć był już wałkowany milion razy. Sprzedaję swoje 'wyroby' w galerii internetowej, której właściciele bardzo dbaja o takie sprawy jak zdjęcia i prawa autorskie, cytat który przytoczyłam powyżej pochodzi właśnie od jednego z właścicieli. On już nieraz miał okazję walczyć ze złodziejami o swoje zdjęcia i pozostaje mi wierzyć, że wie co mówi.:) Nie można pozwalac na bezkarne okradanie się. Ja raz odpuściłam (to akurat nie była kradziez zdjęć) i do tej pory pluję sobie w brodę. Więc zrób to dla mnie i teraz Ty walcz o swoje, żebyś też nie żałowała. Pozdrawiam.

  27. hej, wpadłam na Twoją stronkę przypadkiem i rzucił mi się w oczy post o kopiowaniu zdjęć. Myślę, że to mały pikuś. Ja kiedyś wystawiłam aukcję z cieniami L'Oreal z ładnym opisem produktu. Po jakimś czasie zauważyłam, że na portalu pojawiła się druga aukcja tych samych cieni z moim (identycznym! słowo w słowo) opisem. Przynajmniej zdjęcie było inne. Po prostu witki mi opadły. Jak widać bezczelność i tupet nei ma granic.
    Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s