Makijaże nadesłane na konkurs Pixie

Jedną z możliwości zwiększenia swoich szans w konkursie Pixie było przesłanie mi mailem zdjęć makijażu z użyciem dowolnego mineralnego kosmetyku. Otrzymałam kilkadziesiąt zdjęć, z których część możecie poniżej zobaczyć.

Całe szczęście, że nie wpadłam na pomysł, by organizować konkurs, w którym ja osobiście musiałabym zadecydować o tym, kto otrzyma nagrody. Patrząc na zdjęcia wiem, że nie byłabym w stanie tego dokonać. Dziewczyny na zdjęciach są tak piękne, tak pełne wdzięku i tak fajnie podkreślają swoją urodę, że nie wyobrażam sobie, abym miała spośród nadesłanych prac wybrać te, które podobają mi się najbardziej.

Wiem, że przyznałabym jednak dwa równorzędne miejsca, gdyż te zdjęcia urzekły mnie najbardziej. Myślę, że komentarz jest zbędny i wszystko widać na załączonych obrazkach.

Lanka:

Kosmetyki użyte do wykonania makijażu :
Podkład: Lucy Minerals Creamy Olive
bronzer: Waikiki Lily Lol
róż: Blossom Blush Lily Lolo
tusz do rzęs: No7

A_noska:

Kosmetyki użyte do wykonania makijażu :

Primer: puder bambusowy z jedwabiem z Biochemii Urody

Podkład : Lucy Minerals – Lucy Light w odcieniu Bisque

Wykończenie : puder bambusowy z jedwabiem z Biochemii Urody

Jak widać na powyższych zdjęciach wybrałam te makijaże, które niesamowicie pokazują siłę minerałów. Na pierwszym – ich doskonałe krycie i jednocześnie naturalność, natomiast na drugim – jak przepięknie naturalny i dziewczęcy efekt można uzyskać minimalnym zestawem.

Otrzymałam też wiele innych zdjęć – nie umiałabym wybrać, które podobają mi się najbardziej, dlatego też pozostawiam je bez komentarza i zapraszam do oglądania tych pięknych dziewczyn.

Pilar

Kosmetyki użyte do wykonania makijażu (niestety nie otrzymałam szczegółowych informacji o odcieniach, więc gorąco proszę o uzupełnienie, bo makijaż naprawdę przepiękny i sama chętnie bym się dowiedziała, co zostało użyte 😉 Korektor EDM Mint, podkład Blusche, puder Blusche, róż EDM, Bronzer i rozświetlacz Blusche, cienie Meow i niemineralnie-Sleek. 🙂

eenax

twarz: primer Prime Me Powder Pixie, podkład Breena 1 Pixie, korektor pod oczy Under Eye Concealer 2 Frisky Abyssinian Meow Cosmetics, róż Email Me Everyday Minerals
oczy: primer I-prime Meow Cosmetics, żółty matowy- Pelluci Paint FX, zewnętrzny kącik i załamanie powieki pomarańczowy Spread Your Wings Aromaleigh, na linii rzęs brąz z opalizującymi drobinkami – Chameleon Sweetscents, rzęsy tusz niemineralny Max Factor Masterpice
usta:błyszczyk niemineralny Juicy Tubes 45 Candy Lancome

Carolinascotties

Też niestety nie posiadam dokładnych odcieni użytych kosmetyków, ale miejmy nadzieję, że Karola nam je dopisze, bo podejrzewam, że nie tylko ja pękam z zazdrości patrząc na te zdjęcia 😉 Podkład Lumiere, cienie do powiek Meow i rozświetlacz Lumiere.

Yasinisi

primer: monistat
podkład: Pixie Cover de Luxe Cameo2
finisher: Pixie Kiss of Sun
róż: EDM Time Share
rozświetlacz: EDM Natural
oczy: baza ArtDeco + MEOW Dr. ZhiCATo+ Bronze Lucy Minerals+ EDM Exhale

AnkaFranka

podkład EDM Fairly Light Neutral intensive
róż EGM berries&cream
oczy EDM fresh, pod oczami EDM morning
puder wykończeniowy własnej receptury (a dokładnie receptury JMW 🙂 )
brwi EDM silver grey

na ustach: albo rozświetlacz EDM pearl beige albo złoto-srebrne Meteoryty Guerlain 🙂

Kmb1

-podkład AWGM f5
-korektor edm multi-intensive
-baza kobo
-cienie edm:late checkout,Jane Eyre,Scented Candles
-kredka mysecret grafitowa
-tusz do rzęs 123 mascara rimmel
-błyszczyk essence xxxl nudes 01
-korektor do brwi brązowy delia
Ciri

Zdjęcia z Lucy (pierwsze dwa): Lucy Minerals formuła Orginal Creamy Bisque, Puder Lumiere Veena Silk Veil odcień Sand, Punktowo i pod oczy korektor Sunlight EDM. róż All Smiles EDM. Oczy :Kredka nie mineralna.

Zdjęcia z Lumiere (dwa kolejne): Lumiere Light Medium Golden VV, Puder Lumiere Veena Silk Veil odcień Sand, Punktowo i pod oczy korektor Sunlight EDM, róż Poppy Lumiere. Oczy : kredka nie mineralna, Wet Sand EDM

Kosmetyczna Ja:

Podkład: Lucy Minerals odcień Light
Korektor na rumieńce MINT z EDM a pod oczami beżowy Pixie
Brwi: Deep Brow Powder Silk Naturals
Oczy: Baza pod cienie i-prime z meow, cienie: Queen [jasny] i Tuxedo [ciemny] oba ze Sweetscents
Róż:Angelique ze Sweetscents
Rzęsy Avon, super shock

Kathe



„Makijaż  inspirowany filmem Black Swan, ale w lżejszej wersji, raczej księżniczki łabędzi 🙂 Użyty kosmetyk mineralny (jedyny jaki w sumie mam): podkład Lily Lolo odcień Porcelain”



Ola93

We wszystkich makijażach oka została wykorzystana paleta Sleek Sunset. Co prawda ja uznaję te cienie raczej za kosmetyk pseudomineralny – i myślę, że nie tylko ja (ze względu na jego skład), ale z racji tego, że paletka ta reklamowana jest pod hasłem mineralnych cieni, to zgłoszenie oczywiście uznałam 😉

Jako ciekawostkę podaję skład „mineralnej” paletki: Mica, Talc, Paraffinum liquidum, Magnesium Stearate, Ethylhexyl Palmitate, Dimethicone, Propylparaben, Methylparaben. May contain: Cl 77891, Cl 77007, Cl 77492, Cl 77289, Cl 45410:2, Cl 15850:1, Cl 42090:2, Cl 77499, Cl 77742, Cl 15985:1.

(co nie zmienia oczywiście faktu, że są to świetne paletki biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości i sama z chęcią ich używam 😀 )

Eti_

Primer Touch of Beige – Pixie.

Podkład CDL Pixie – Sinnie 2 pomieszany z Tinkerbell 3.

Róż -Glow Lucy Minerals, Bollywood EDM.

Puder matujący: Kiss of Sun -Pixie

Oczy: Cloud 9 BFTE, Chenille BFTE, Propinquity SN, Precious BFTE, Drama CS, Smokey EDM, kredka Inglot, Tusz Bell. Usta: pielęgnujący balsam do ust Naturalne Piękno.

ksiezniczkaa87

– puder Jadwiga do cery tłustej i trądzikowej (jako primer)
– korektor Intensive fair EDM
– podkład Fairly Light Neutral EDM intensive (na wypryski)
– korektor Pixie Cosmetics beżowy (pod oczy)
– puder Kiss of Sun (jako wykończenie)
– odrobina różu Best Friends EDM
– cienie Romance Novel i Rock Anthem EDM
– kredka LongLasting Black fever Essence, tusz do rzęs Push Up Bell,  korektor do brwi Delia, błyszczyk Namiętnik Paese
(tu nawet dostałam zdjęcie kosmetyków użytych do wykonania makijażu 😉 )

Renia92i

-Podkład EDM formuła Intensive Multi-Tasking Neutral
-Puder Jadwiga do cery tłustej i trądzikowej
-Róż EDM Truly Tiger
-Korektor pod oczy Pixie różowy
-Tusz Astor Big & Beautiful
-Cienie Max Factor, Bell
-Szminka My Secret Smoky Rock
-Eyeliner avon
-Gosh wodoodporna kredka do oczu czarna

Czarnulka708

podkład: próbka Lily Lolo Popcorn

eye liner: ELF black

tusz: L’oreal Volume Million Lashes

korektor: L’oreal Touche Magique

róż: Bourjois, 34 Rose D’or

Dezemka

Podkład mineralny Lumiere Light Beige Cashmere
Róż ELF Contouring Blush & Bronzing Powder
Complexion Perfection ELF
Cień Manhatann
Tusz Loreal Volume Milion Lashes
Eyeliner w żelu ELF


Idalia

„Makijaż z gatunku artystycznych. Został wykorzystany cień mineralny : Everyday Minerals Heart 2 Shop ( brudnawy fioleto- róż w załamaniu powieki)”. Listy pozostałych kosmetyków niestety nie znam 😉


Reklamy

31 thoughts on “Makijaże nadesłane na konkurs Pixie

  1. Komentarze są zbędne, minerały królują. Wprost fantastyczna robota. Czy Pilar ma swojego bloga? Chętnie bym ją częściej oglądała 😀

  2. @anonyme
    Mnie zdjęcie Lanki tak ujęło, że chyba z 10 minut się na nie patrzyłam, gdy dostałam je w zgłoszeniu 🙂
    A warkocza Pilar zazdroszczę. Ja w życiu nie potrafiłabym zrobić czegoś nawet odrobinę podobnego do tego 😉 Serio, mam dwie lewe ręce do takich rzeczy i zwykły kucyk to już dla mnie wyzwanie, żeby prosto było 😀

  3. @kmb1
    prawda? Przypomina mi to trochę zdjęcie Annie z Lucy na facebooku chyba… I dlatego do dzisiaj nie mogę zrozumieć komentarzy osób, które twierdzą, że Lucy nie kryje ani trochę 😀 Choć oczywiście nie to, że nie wierzę 😉

  4. Jezu, to ja :O
    Niezmiernie mi miło, że zostałam wyróżniona i jestem pewna, że było wiele pięknych makijaży, bo mój niczym szczególnym się nie odznacza…
    Nie mniej jednak serdecznie dziękuję i gratuluję i zazdroszczę pozostałym dziewczynom równie uroczych i dopracowanych makijaży 😉

    Pozdrawiam, Kasia 😉

  5. Cathy, to też jeszcze zależy co ma ukryć i na kim. Mi np. zupełnie nie trzyma się niespodzianek czy strupków po nich. Ale stare przebarwienia kryje (bo są płaskie). No i original znika mi w połowie dnia (jakby się wchłaniała) odkrywając to, co powinno być przykryte, a light trzyma mi cały dzień.
    Ale ogólnie rzecz biorąc jak dla mnie Lucy jest obok AwGM najbardziej kryjącym podkładem (z takich nadających się do używania, nie wiem, czy kiedyś miałaś może Buff Concleaning-to dopiero był zawodnik. Jakbym się otynkowała 😉 ).

    A zdjęcia Lanki byłyby świetną reklamą Lucy 😉 Lepszą niż Twoje zdjęcie z pierwszej strony, bo wiesz, u Ciebie przed i po niewiele się różni (jeśli chodzi o cerę). Z taką dobrą cerą nie nadajesz się do reklam kryjących podkładów ;).

  6. No i jeszcze dochodzi taka kwestia, że niektórzy wymagają, żeby podkład przykrył im wszystko, a przecież korektory też po coś są i nie chodzi o to, żeby dusić twarz pod toną pudru jak się ma 2 krostki. (ja o tym nieprzykrywaniu niespodzianek pisałam w kategorii korzystania z podkładu jak z korektora, zawsze na niespodzianki używam większej ilości tego podkładu co na całą twarz tylko pędzelkiem od korektora)

  7. @kmb1
    a to właśnie to, o czym ja kiedyś pisałam (na wątku? czy tu? pojęcia nie mam :D),że Lucy kompletnie nie współpracuje z nierówną skórą 🙂 Najmniejsze dołki, górki, jakiekolwiek nierówności nie wyglądają pod nią dobrze.
    Z Buff’d miałam „przyjemność” na samym początku mojej przygody z minerałami. Dobrze, że nie zaczęłam od tej marki, bo do dzisiaj bym używała pewnie drogeryjnych i na amen zniechęciła się do minerałów. Ale z kolei lżejsza formuła nawet gdzieś tam, kiedyś, jakoś, delikatnie mi zamieszała w głowie i nawet rozważałam zakup, ale nigdy w końcu do tego nie doszło 🙂
    Z kryjących podkładów jeszcze na równi postawiłabym Pure Anada, ale to też trudny materiał do opanowania 😉
    A jeżeli chodzi o moje zdjęcie na stronie Lucy, to przyznam, iż było to dla mnie sporym zaskoczeniem, bo dowiedziałam się o tym po fakcie… Jak się okazało, Amerykanie mają nieco inne podejście do pewnych rzeczy i pytanie o zgodę nie zawsze przychodzi im do głowy 😉 Na szczęście z Annie sobie wszystko wyjaśniłyśmy i jest ok 😉
    I nigdy nie miałam „aspiracji” reklamowania czegokolwiek 😀 Nawet swojego bloga nie umiem promować i reklamować odpowiednio (nie urządzam giveawayow żadnych,nie wklejam linków do siebie na innych blogach, jestem tak sztywna i bez dystansu do siebie, że nie biorę udziału w różnych zabawach, sporadycznie uczestniczę w akcjach TAG-owych i innych tego typu, nie odwdzięczam się komentarzem napisanym tylko dla zasady itp 😉 … beznadziejny ze mnie zawodnik w tym temacie 😀 I często odstraszam potencjalnych czytelników, bo nie toleruję pewnych zachowań 😉 )

    Ja myślę, że już zdjęcie Annie jest lepszą reklamą jej podkładów niż ja 🙂 I co Wy macie z tą moją cerą…Wrrr… Jakbym miała dobrą cerę, to bym nie stawała na uszach, żeby zlikwidować rozszerzone pory, blizny, przebarwienia i inne cuda… I nie katowałabym się igłami niczym fakir z nadzieją, że będzie lepiej 🙂 Na szczęście obok złego aparatu (zbyt dokładnego) mam dobry aparat (czyli taki, który nie wyłapuje wszystkiego :D)

  8. @kmb1
    wlaśnie miałam dopisać też coś jeszcze 😀 Patrząc na Twoją cerę też zastanawiam się, po co Ty kryjących podkładów używasz, bo myślę, że niejedna by Ci mogła pozazdrościć tak fajnej skóry (np. brak rozszerzonych porów, brak przebarwień i ogólnie gładka i bez problemów). Mnie tam się podoba ;)(tak, wiem, że to niepoprawne zdanie 😉 )

  9. Cathy, oczywiście nikt nie pomyślał, że sama chciałaś dać swoje zdjęcie na pierwszą stronę Lucy Minerals (przynajmniej ja nie), po prostu chodziło mi o to, że takie metamorfozy najbardziej przekonują do używania minerałków.
    Annie także przekonująca, ale zdjęcia na stronie są za małe, a ja na końcu widzę całkiem sporo czerwoności/różowości przebijającej spod podkładu. U Lanki jest idealnie 😉

    Twojego bloga nie trzeba reklamować. Od tak dawna rzetelnie na nim piszesz na temat, o którym mało słychać na polskojęzycznych blogach, że Twój blog stał się dla wielu osób wyrocznią w kwestiach mineralnego makijażu i swego rodzaju encyklopedią ( u mnie plasuje się zaraz po wizażowej). A ogrom zdjęć, swatchów które pozamieszczałaś…
    Jakbyś kiedyś to wszystko skasowała to wiesz co Ciebie czeka,nie? Nalot minerałoholiczek z pałkami (chciałam znaleźć odpowiednią emotkę ale od jakiegoś czasu ich tu nie ma..albo nie umiem znaleźć).

    Może nie masz idealnej cery (chociaż ja tam tylko pory czasami dostrzegam, żadnych zmarszczek, blizn,przebarwień nie widać…), ale nie masz na co narzekać. Nawet nie wiesz jak ja marzę o takiej cerze,jak Twoja. Jak Ty nie masz dobrej, to co ja mam? Moja też jest wybredna (innych składników nie toleruję, ale za to Ty nie tolerujesz tych najczęstszych, czyli Propylene/Butylene Glycol bodajże, jeśli pamiętam, współczuję ;( ), do tego mam trądzik z którym walczę od ponad 6 lat, w takiej postaci, która zostawia mi duuże blizny. Od września 2010r biorę retinoidy, które niewiele mi pomogły do teraz, a w czerwcu kończę kurację. Już kończę żalenie się 😉 . W każdym razie jak Ty stajesz na uszach, to ja już staję na tych moich wypadających od kuracji rzęsach 😉
    I masz bardzo bardzo ładną cerę.

  10. Cathy, ja Ci kiedyś wyślę moje zdjęcie bez podkładu. Tylko najpierw poproszę zaświadczenie o tym, że masz zdrowe serducho.

    Mam wielkie problemy z cerą. To tylko AWGM i aparat, który nie jest lustrzanką.

  11. @kmb1
    no to żeśmy sobie posłodziły 😀 Jak miło 😀

    A serio – cieszę się, że tak uważasz (w kilku kwestiach jednocześnie :D), bo dzięki takim słowom wiem, że mimo moich nie całkiem standardowych i często aspołecznych zachowań są osoby, które tu zaglądają i którym nie przeszkadza, że jestem, jaka jestem 😉 I bardzo mnie to cieszy, bo to w końcu dla takich osób ten blog jest.
    I kto w ogóle wymyślił lustrzanki? 😀 Ja nie cierpię oglądać siebie na zdjęciach nimi robionymi, bo bezlitośnie pozbawiają mnie złudzeń 🙂 Pocztówki z wakacji? Proszę bardzo. Zdjęcia mojej córki? Jak najbardziej. Rodzinne imprezy i inne uroczystości? Lustrzanka jak najbardziej wskazana. Natomiast kilka razy przyszło mi do głowy, żeby zrobić sobie zdjęcia tym wynalazkiem i wiem, że to był jeden z głupszych pomysłów, jakie mi kiedykolwiek przyszły do głowy 🙂

    Na koniec.. Na Twoich zdjęciach (pamiętam Cię jeszcze w innym odcieniu włosów) nigdy nie zapamiętałam żadnych rzucających się w oczy niedoskonałości, dlatego też zaskoczyła mnie informacja, że borykasz się z problemami jakimikolwiek w temacie cery.

    Dziękuję za odwiedziny i obiecuję, że póki co w planach nie mam zlikwidowania bloga 😉 (tak, emotki chwilowo zniknęły, bo powyłączałam pewne wtyczki, gdyż nagle okazało się, że znacznie przekraczam dopuszczalne limity zużycia zasobów, czyli przekładając na ludzki – mimo wykupienia zwiększonego planu hostingowego, mój serwer ledwo wytrzymuje spory ruch ostatnio 🙂 ) Ale wrócą, wrócą (emotki), bo ja jak część wie, mam sporą skłonność do ich nadużywania i mimo iż staram się z tym walczyć, to jednak bez emotek tak jakoś.. nudno 😉

  12.  

    Hexx,dziękuję :**
    Anonyme, dziękuję za miłe słowa 🙂
    Coldold, mam bloga,dzięki Cathy za rekomendację 🙂
    Co do kosmetyków,to szczerze mówiąc nie pamiętam jakich cieni użyłam, to była totalna improwizacja :p a warkocz..hehe pierwszy raz zrobiłam takie cudo i pewnie ostatni, nie lubię siebie w związanych włosach.. 
    jeszcze raz dziękuję za docenienie mojego makijażu, naprawdę jestem zaskoczona i zawstydzona jednocześnie 🙂

  13. Uwielbiam takie zdjecia porownawcze! Z kazda fotografia przekonuje sie, ze mineraly to cudowny kosmetyk i warto szukac idealu. Cathy, niestety ale mialas racje z Pixie u mnie… tak jak i Lucy wywoluje u mnie swedzenie na buzi 😦 Kolorki ma sliczne i bardzo dobrze mi sie go nakladalo, ale niestety dlugo nie wytrzymalam i musialam zmyc. Zostal mi tylko pedzelek FT, w ktorym jestem zakochana… Jest znacznie delikatniejszy niz moj FT z Maestro, seria 140 🙂 Pewnie dokupie sobie z czasem jeszcze zwyklego kabuki, zeby sprawdzic jak nim sie pracuje mineralkami. Wracajac do tematu – Postanowilam sprobowac z LilyLolo! Zamowilam sobie korektor i do niego cztery probki podkladow… zobaczymy. Trzymaj kciuki, zeby moje testy zakonczyly sie sukcesem! 🙂
    A tak z innej beczki… Czy orientujesz sie, czy moge gdzies znalezc przepis na sprasowanie mineralow? Chodzi mi dokladnie o podklad… W tygodniu, przed praca biegam na fitness/silownie i od razu stamtad do biura. Zabieram ze soba kosmetyki coby kolezanek w robocie nie straszyc 😉 Teraz to nie problem, bo jak mowilam wykanczam Clinique w kompakcie. Jednak niebawem mi sie skonczy i co wtedy? Ciezko mi bedzie zabierac ze soba te wszystkie proszki 😉 Pomyslalam dlatego o wersji prasowanej… Daj prosze znac, czy jest na to rada ;P
     
    /widze, ze powrocila opcja edycji – jak dobrze! 🙂

  14. Super makijaze,jestem pod wrazeniem.
    ja sie ostatnio obrazilam na mineralki,bo nigdy nie bylam zadowolona z efektu,a to za bardzo pudrowy efekt,a to innym razem zbyt slabe krycie,lub wazenie sie podkladu po kilku godzinach pomimo primera.Wiec sobie moje zbiory lezaly w szafce i zaczelam obdarowywac przyjaciolki nimi.Az w koncu zobaczylam na YT filmik o nakladaniu mineralkow na mokro  i to bylo TO!!!!Teraz efekt mnie BARDZO zadowala i same oh i ach!……Mam pokazny zbior mineralow roznych firm,ale tak bardzo mi sie marzy wyprobowanie Pixie,ale niestety nie mam jak zdobyc ich wysylki do Szwecji.Poki co uzywam Leur Jeune (dry skin,ta formula mi najbardziej odpowiada,mimo,ze mam bardzo tlusta cere),Lucy i Lilly Lolo tez ok.

  15. diggerowa – no wiesz co? niektórym może się przykro zrobić.. Ja nie jestem zwolenniczką aż tak daleko posuniętej krytyki. A przynajmniej nie ubierania tego w takie słowa… Można delikatniej skrytykować jeżeli czujemy taką potrzebę. Ja celowo od krytyki się powstrzymałam 😉
     

  16. TheWanisia – szczerze mówiąc, to miałam nadzieję, że nie będę miała racji 😀 I że jednak Pixie wbrew temu, co podejrzewałam, jednak u Ciebie nie wywoła podrażnienia. Ale przynajmniej wiesz, czego unikać w składzie kosmetyków dla siebie. Daj znać, jak u Ciebie spisze się Lily Lolo, bo ja mam bardzo mieszane odczucia co do tych podkładów. Wciąż nie mogę się zdecydować (a raczej moja skóra nie może) co tak naprawdę o nich sądzi :DJednego dnia jest świetnie, a drugiego trochę mniej świetnie. I choć już nie zmywałam więcej i nie musiałam nakładać od nowa, to wciąż się nie zdecydowałam, czy chcę mieć pełnowymiarowe pudełko, czy też nie 😉
    Jeżeli chodzi o prasowanie podkładów – wiem, że dziewczyny coś tam kombinowały. Ja też próbowałam, ale efekt był daleki od wymarzonego (znacznie, znacznie ciemniejsze odcienie podkładów niż w sypkiej formie) a że i potrzeby prasowania na siłę jakoś nie odczuwałam, to dałam sobie spokój. A próbowałaś zakupić jakiegoś gotowego sprasowanego podkładu? Np. Everyday Minerals czy Jane Iredale (choć tu ceny kosmiczne – 2 razy droższy niż Clinique). No i oczywiście skład takich gotowych prasowańców zawsze może budzić wątpliwości ..
    Byłaś na wątku o prasowaniu minerałów? Wiem, że tam dziewczyny chyba dzieliły się swoimi doświadczeniami odnośnie prasowania proszków 😉

  17. eva222 – to dowodzi tylko tego, o czym ciągle mówię – każdy musi znaleźć SWÓJ sposób na aplikację minerałów. Nie ma uniwersalnego i idealnego sposobu dla każdego. W moim przypadku aplikacja na mokro kompletnie się nie sprawdza, bo za każdym razem robi mi się mniejsza lub większa maska, ale wiem, że są osoby, dla których ten sposób jest idealny. Najważniejsze, że odkryłaś ten właściwy dla siebie.
    Leur Jeune? Zaintrygowałaś mnie tą nazwą. W sieci niewiele informacji mogę znaleźć na ten temat. Możesz powiedzieć coś więcej o nich? A można gdzieś zobaczyć Twoje zbiory? Chętnie bym pooglądała, bo może jakieś nieodkryte szerzej perełki tam chowasz? 🙂
    A jeżeli chodzi o Pixie, to spróbuj może napisać do Sylwii, wysyła paczki za granicę, to może i Szwecja znajduje się na jej liście (choć oczywiście nie gwarantuję 😉 )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s