Aubrey Organics

Otrzymałam dzisiaj paczkę od polskiego przedstawiciela marki Aubrey Organics z kilkoma produktami do przetestowania i opisania. Chyba każdy, kto interesuje się kosmetykami organicznymi, naturalnymi i przyjaznymi składowo słyszał o tej firmie. O jej genezie i filozofii można przeczytać TUTAJ.

Tak więc gdy dostałam propozycję przetestowania kilku produktów, ucieszyłam się ogromnie, bo przyznam, iż zamawianie z iHerba to spora loteria (uwielbiam ten sklep za szeroki wybór i świetne produkty, ale niestety, nasze polskie realia są jakie są i w przypadku nierejestrowanych przesyłek jak wiemy spora część ginie w tajemniczych okolicznościach).

Niedługo szersza recenzja, a teraz tylko taka szybka zapowiedź tego, o czym za jakiś czas będę mogła opowiedzieć.

W paczce znalazłam :

Mleczko oczyszczające z algami i ekstraktem z nasion grejpfruta 30 ml
Tonik z algami i ekstraktem z nasion grejpfruta 30 ml
Krem nawilżający z algami i ekstraktem z nasion grejpfruta SPF 15 30 ml (czyli całkiem sporo jak na testerowy krem)
Maseczka kojąca z algami i ekstraktem z nasion grejpfruta 15 ml
próbki produktów (w moim przypadku były to balsam do ciała i rąk z serii różanej, szampon oraz krem pod oczy)
Krem oczyszczający z rokitnika i ogórka z witaminą C (Ester-C) 30 ml

Tonik  z rokitnika i ogórka z witaminą C (Ester-C) 30 ml
Krem nawilżający z rokitnika i ogórka z witaminą C (Ester-C) 30 ml
Maseczka nawilżająca z rokitnika i ogórka z witaminą C (Ester-C) 15 ml
próbki produktów (tu również w moim przypadku były to balsam do ciała i rąk z serii różanej, szampon oraz krem pod oczy)
 

  • Szampony  w wersji MINI (każdy ok.60 ml) – chwalone na rozmaitych forach głównie za doskonały skład oraz świetne działanie (jak będzie w moim przypadku? Na pewno zdam relację)

Rewitalizujący szampon z jojobą, aloesem i jukką-  do suchych i zniszczonych włosów

Odżywczy szampon z dziką różą (Rosa Mosqueta)  do  wszystkich rodzajów włosów (odpowiedni także dla włosów farbowanych)

Glikogenowo-proteinowy szampon przywracający równowagę-  do włosów normalnych

  • Odżywki do włosów w wersji MINI (każda ok. 60 ml)

Odżywka z dziką różą  (Rosa Mosqueta)-  do  wszystkich rodzajów włosów

Glikogenowo-proteinowa odżywka  przywracająca równowagę- do włosów normalnych

  • Bio Balsamy do ust w wersji : Mandarynka, Miód/Wanilia, Mięta/Zielona herbata

Jeszcze oczywiście nie mogę za wiele powiedzieć o tych kosmetykach, bo dopiero godzinę temu dorwałam się do paczuszki, ale za to balsam mandarynkowy do ust już powędrował do mojej córki, która go przechwyciła (ma ostatnio problem z wysuszoną skórą u ust i mam nadzieję, że się sprawdzi u niej) natomiast ja zostawiłam sobie dwa pozostałe.

Otworzyłam też próbkę kremu do rąk/balsamu do ciała Luxurious Hand & Body Lotion Rosa Mosqueta i przyznam, że w pierwszej chwili byłam ogromnie zaskoczona wyglądem tego kremu. Przeraziła mnie jego perłowość (pewnie dlatego, że się kompletnie tego nie spodziewałam). Na szczęście okazało się, że po rozsmarowaniu na skórze nie widzimy żadnych drobinek czy połysku, nawet w sztucznym świetle. Za to konsystencja jest niesamowicie dziwna – gęsta, a po rozsmarowaniu błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając ani odrobiny tłustej warstwy, za to skóra jest gładka, miękka i w widocznie lepszym stanie. Jedyne, co mi przeszkadza, to zapach. Róża z pudrem. Nie jest to moje ulubione połączenie, ale z pewnością znajdzie swoje zwolenniczki 🙂

Tyle na szybko, więcej – niebawem 😉

A wieczorem, późnym wieczorem – przegląd makijaży nadesłanych na konkurs Pixie 😉 Zapraszam.

Reklamy

17 thoughts on “Aubrey Organics

  1. @cammie
    przyznam się szczerze, że ja się tyle naczytałam o tych szamponach dobrego, że nie wiem, czy to nieco nie zaburzy mojej opinii. Mam nadzieję, że nie mam jakiś wygórowanych oczekiwań w stosunku do nich i że będę potrafiła obiektywnie je ocenić. Na pewno się postaram 😉

  2. @lady-flower123

    @Parfaitea
    recenzja będzie po testach.. choć nie wiem, czy się oprę, żeby już dzisiaj wypróbować któryś z produktów 🙂 Choć nie powinnam, bo testuję teraz jeszcze coś nowego do włosów i nie chcę sobie zaburzać oceny 🙂
    @Vintage Makeup
    I’ve heard a lot of good things about Aubrey Organics shampoos and conditioners. And of course, I can’t wait to try 😉

  3. Chętnie poczytam , bo są to produkty zupełnie mi nieznane. A teraz pędzę do wcześniejszego wpisu, bo dziś na szkoleniu weszłam tutaj i widziałam że były testy perfumowe idę czytać na spokojnie:)

  4. Fajnie wiedziec,ze maja polskiego dystrybutora bo nie sledze tego typu wiadomosci a zamawianie przesylek nierejestrowanych skutecznie mnie odstrasza….Korci mnie szczegolnie zestaw „Rokitnik”:D

    Czekam na recenzje:*

  5. ha!
    http://prosteczynnosci.blogspot.com/2011/03/aubrey-organics-lumessence-lift.html
    pisałam o nich właśnie dzisiaj, bo szukałam kremu (którego próbkę dostałam z iherb.com) z serii Lumessence Lift. nie mają go w swojej ofercie. może Ty dowiesz się czegoś na temat rozszerzania oferty przez polskiego dystrybutora? krem dał ciekawy efekt „na chwilę”, zainteresował mnie na tyle, że zrobiłam mały research.. spotkałaś się z Lumessence Lift firming renewal cream with CoQ10 liposomes?
    pozdrowienia!

  6. @skarbek
    to ja postaram się rzetelnie ocenić, czy warto się z nimi zapoznawać 🙂 (choć już dziś mogę zdradzić, że jeden z kosmetyków już przetestowałam i .. chyba nie będę na niego narzekać 😉 )

  7. @Hexxana
    zamawianie nierejestrowanych przesylek to zawsze loteria (dlatego ja dzisiaj robiąc zamówienie z iHerba na ponad 80$ jednak skusiłam się na rejestrowaną mimo koszmarnej kwoty, jaką za wysyłkę musiałam zapłacić, ale niestety, niektórych produktów u nas nie uświadczy 😦 )
    jak tylko będę mogła coś napisać o tych kosmetykach, na pewno naskrobię solidną recenzję 😉

  8. @stri-linga
    a wiesz, że wczoraj rano w czytniku widząc Twojego posta właśnie o Aubrey pomyślałam sobie, że to niezły zbieg okoliczności, że ja najprawdopodobniej też po południu o AO będę pisać? 🙂 I nawet poleciałam na MUA zerknąć, czy są jakieś opinie o tym cudownym kremie (fraza „zmniejsza pory” działa na mnie jakoś kompletnie otumaniająco i już nic potem więcej nie widzę, tylko mam w głowie wizję tych mniejszych porów :D)? Potem zerknęłam u naszego dystrybutora, a potem poszłam sobie poczytać o nim na iHerbie (bo wiedziałam, że dzisiaj będę składać spore zamówienie tam właśnie). No i nawet się ucieszyłam, że coś koło 30$ kosztuje, więc to jeszcze nie jakaś zaporowa cena (zdecydowanie przyjaźniej brzmi 28$ niż np. 180$ jak za jeden z kremów AnneMarie Borlind na iHerbie właśnie :D). A potem zobaczyłam, że ma dość wysoko shea butter oraz glicerynę i cała moja radość i chęć zakupu zmalała do praktycznie do zera. Przy takiej cenie to jednak zbyt ryzykowny ruch by kupować w ciemno i liczyć, że mi nie zaszkodzi …
    Mogę się podpytać delikatnie w sprawie szerszej oferty AO w Polsce 😉

  9. stri-linga – otrzymałam informcję, że kremu tego (podobnie jak kremu pod oczy) nie ma w chwili obecnej w ofercie polskiego sklepu, ze względu na ich dość wysoką cenę, ale skoro jest zainteresowanie, to są szanse, że się pojawi 🙂 Więc jeżeli nadal będziesz zainteresowana, to może będzie go można niebawem nabyć (ja z tej serii testuję krem pod oczy i choć całkiem mi odpowiada, to jednak cena jest dla mnie ciut zbyt wysoka i sama nie wiem, czy zdecydowałabym się tyle za niego zapłacić… Ja w sumie nie mam wielkich wymagań co do kremu pod oczy, a i złudzeń pozbyłam się już dawno temu 😉 )

  10. no właśnie, ja też zrobiłam research i ogarnęłam jakoś ten skład i szczerze mówiąc zanim go kupię, potestowałabym go jeszcze chociaż trochę. no a że nie mam jak, no to pewnie go nie kupię (bo cena zniechęca). naprawdę efekt, który zobaczyłam na mojej twarzy był wow. aż zadzwoniłam do mamy z tej okazji, a mama mówi "dziecko, kup sobie perfecta z mikroperłami coś tam matujący". no to kupiłam, bo jak mama jest zadowolona to może ja też będę. i faktycznie – efekt jest dobry, nie jest wow, ale dłużej się utrzymuje. no i 14 zł 🙂 zobaczymy co wyniknie na dłuższą metę z naszego związku.. a co do kremu po oczy to ja jestem na etapie pozbywania się złudzeń, ale jeszcze się tak do końca nie pozbyłam i jak jakiś widzę ciągle mam nadzieję. inna sprawa, że nie mam jeszcze zmarszczek wokół oczu. ale chodzi o to, żeby ich nie mieć w przyszłości (aż tak bardzo). więc wszystko trochę na oślep dobieram. no bo skąd mam wiedzieć, czy zadziała pozytywnie 😉

  11. Ja od tygodnia testuję  J.A.Y. szampon rewitalizujący do włosów suchych oraz krem nawilżający z algami i ekstraktem z nasion grejpfruta, Narazie nie będę nic mówić, czekam z niecierpliwością na Twoją recenzję, zobaczymy, czy o produktach AO będziemy miały podobne zdanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s