Lily Lolo po raz pierwszy ;)

Otrzymałam dzisiaj od polskiego dystrybutora marki Lily Lolo na Polskę, firmy Costasy, pakiecik próbek podkładów do przetestowania i zrecenzowania.

Niestety, firma Lily Lolo nie zgadza się na sprzedaż próbek swoich kosmetyków (poza nielicznymi wyjątkami), więc polski dystrubutor, w swoim sklepie do każdego złożonego zamówienia TUTAJ dodaje 4 dowolne próbki, które możemy sobie samodzielnie wybrać, czyli kupując np. cień czy róż czy dowolny inny kosmetyk, możemy otrzymać 4 próbki interesujących nas podkładów do przetestowania.

Próbki otrzymałam w woreczkach strunowych, ja jednak, dla własnej wygody i lepszego pokazania odcieni, poprzesypywałam je sobie do posiadanych słoiczków.

Światło dzienne, zdjecie zrobione w słońcu, bez użycia lampy:

Ja jeszcze podkładów tej marki nie przetestowałam, więc recenzję wystawię dopiero za jakiś czas (dopiero dzisiaj dostałam przesyłkę, tak więc jeszcze nie miałam kiedy ponosić i poobserwować zachowania się podkładu Lily Lolo na mojej skórze). Póki co, wklejam zdjęcia i swatche. Mam nadzieję, że pomoże Wam to w wyborze odpowiedniego odcienia dla siebie.

Zdjęcia w świetle dziennym, słoneczny dzień, robione w cieniu, bez użycia lampy

Podkłady Lily Lolo pogrupowane są w następujących kategoriach opisujących stopień jasności podkładu.

Kategoria "blade" – tu mamy tylko jeden odcień Porcelain. Najjaśniejszy odcień LL dla bardzo jasnych karnacji.

Kategoria "jasne" – tu mamy Blondie, Candy Cane, Warm Peach, Barely Buff i China Doll

I zbliżenia na każdy z odcieni:

 

Kategoria "średnio – jasny": odcienie In The Buff, Popsicle, Popcorn

Zbliżenia na poszczególne odcienie z grupy średni- jasnych  :

Kategoria "średni" : odcienie Cookie, Cool Caramel, Warm Honey, Butterscotch

Zbliżenia na poszczególne odcienie z grupy średnich :

Kategoria "ciemny" : odcienie Dusky, Coffee Bean, Saffron Hot Chocolate, Cinnamon

Zbliżenia na poszczególne odcienie z grupy ciemnych : do uzupełnienia

Dopisano:

Eee tam, bez sensu mi te swatche wyszły. Wszystkie zdjęcia jakieś takie niewyraźne, rozmyte… Do tego większość robiłam w słońcu i okazało się, że to nie był dobry pomysł. Z kolei te w cieniu też nie wyglądają dobrze. Postaram się zrobić lepsze i wymienię te fotki w ciągu najbliższych kilku dni. 

 

Reklamy

37 thoughts on “Lily Lolo po raz pierwszy ;)

  1. Czekam na swatche, może coś wybiorę dla siebie. Trochę się obawiam kosmetyków mineralnych (nie wiem dlaczego), ale przynajmniej może kolor sobie dobiorę jakoś mniej więcej. pozdrawiam!!!

  2. Lily Lolo przetestowałam, korzystając ze sklepu angielskiego 🙂 Ale i tak czekam niecierpliwie na resztę sprawozdania, Cathy! Aha, w sklepie UK można kupić próbki w słoiczkach, ale tylko raz i po jednej sztuce… 

  3. skarbek – no dzisiaj to niestety nic z tego nie będzie.. Swatche okazały się delikatnie mówiąc… niezbyt udane 🙂 Ale postaram się zrobić lepsze, tylko niech to słońce tak przestanie mocno świecić 😉

  4. Jak na razie podobają mi się China Doll  i  Popcorn Ale i tak raczej nie skuszę się na Lily, skoro nie sprzedają próbek, nie będę ryzykować z bigiem –  mam ostatnio pecha z kolorami podkładów. No chyba, że dorwę próbki na allegro;)

  5. stri-linga – nie ma co się obawiać 😉 a nuż okaże się, że się całkiem lubicie, a Ty do tej pory o tym nawet nie wiedziałaś? 🙂 Co do swatchy – trzeba będzie chwilę jeszcze poczekać, bo poległam dzisiaj na tym zadaniu 😦

  6. Julianka_7oo – zjeść? Moje słoiczki? Ty wiesz, ile ja się namordowałam, żeby znaleźć 18 pustych pudełeczek? 🙂 Jutro pójdę wątek wizażowy przestudiować, żeby zerknąć, kto już testowałał Lily i jakie wrażenia generalnie dotyczące tych podkładów. Bo szczerze mówiąc, niewiele o nich jeszcze wiem 😉 I sama jestem ciekawa, jak wypadną…

  7. JUKA – w ciągu najbliższych dniach powinny pojawić się nie tylko lepsze swatche ale i jakieś pierwsze recenzje moje odnośnie tych podkładów. Sama jestem ciekawa, jak będę je odbierać.. Choć konsystencja nieco inna od tej, którą lubię…
    A co do polityki marki Lily Lolo odnośnie próbek – nie rozumiem tego i jakoś nawet chyba nie chcę się w to wgryzać 🙂

  8. K. – hmm.. tak się zastanawiam, czy to Ty czy nie Ty 😀 Jeżeli tak – no to rzeczywiście tak niecierpliwie czekałaś, że aż spać sobie poszłaś 😛 Czy znowu gg coś nam średnio działa? :>
    A jeżeli podpis K. należy do kogoś innego, to – co powiem i o czym konkretnie?  😀
    edytowano : 😀 no widzisz, a ja już myślałam, że znowu coś nam gg odmawia współpracy 🙂

  9. No tak, popcorn byłby dla mnie zdecydowanie za ciemny ale jakoś obudził miłe skojarzenia:) Chociaż czytałam o tym odcieniu dużo nie pochlebnych opini…
    Ze swatchy  widzę, że China chyba jednak za jasny… Z tych  wszystkich najbardziej odpowiadał by mi jednak Barely Buff:D Może go gdzieś kiedyś dorwę.
     
    A na razie czekam na Lucy, mam nadzieję, że się polubimy:)

  10. Wierzę że kosztowało Cie to sporo pracy. Efekt własnie taki, ze bardzo apetycznie te proszki wyeksponowałaś 🙂  Aż szkoda ze zarówno proszki jak i słoiczki niejadalne… 😛 Juz pare razy wlepialam oczy w nie w angielskim sklepie LL ale nigdy sie nie skusiłam na testy. Czekam na Twoja relację!

  11. zen – no dlatego ja właśnie z premedytacją staram się na razie nie czytać nic o Lily, żeby móc sobie wyrobić własne zdanie, nie skalane żadnymi zasłyszanymi opiniami (zarówno tymi pozytwnymi, jak i negatywnymi). Oczywiście, że coś mi gdzieś tam się jednak o uszy obiło, ale .. 🙂 Popcorn jednak zdecydowanie nie jest moim odcieniem, więc chętnie posłucham, co o nim mówią? :> Co z nim nie tak?

  12. Julianka_7oo7 – nie skusiłaś się jeszcze? No proszę, proszę… Rzadko obecnie na wizaż wpadam, sporadycznie i pobieżnie przeglądam, ale gdzieś mi coś mignęło chyba o jakimś kuszeniu, które ciągle gdzieś-czymś uskuteczniasz 🙂 Jeżeli dobrze kojarzę i objęłaś urząd wizażowego kusiciela, to nie możesz się sama opierać kuszeniom 😀 Nie wypada wręcz 😛

  13. Fajnie wiedziec,ze pojawil sie polski dystrybutor bo mam ochote na pedzle i cienie.
    Swietna robota ze zdjeciami,podziwiam Cie i chyle czola:*

  14. witaj Kasiu :* na to czekałam 🙂 jestem ogromnie ciekawa tych podkładów 🙂 cieszę się, że jest polski przedstawiciel tej firmy, właśnie złożyłam zamówinie także będę miała okazję przetestować podkłady.

  15. Doskonała sesja słoiczków z trudem zdobytych, na które chrapkę ma Julianka :)Bardzo ciekawe kolory – i powtórzę za chórem minerałoholiczek – i tylko próbek żal…Spokojnie poczekam na opinie o działaniu.

  16. Do mnie przemawia kolorek Warm Peach! Jestem strasznie ciekawa, co powiesz o tych podkladach. 
    Moze i ja za jakis czas zdecyduje sie na ich testowanie? A swache  robisz przepiekne i przemawiaja do mnie bardzo 😀

  17. Hexxana – pędzli i cieni nigdy dość 😀 Choć tak serio – ja chwilowo odpuszczam zakupy, bo gdy zerknęłam do szafki z rzeczami, które czekają na testy i których nawet jeszcze nie otworzyłam, to się sama przeraziłam 🙂 A cieniowo obecnie jestem zaspokojona i choć może nie powinnam tego głośno mówić, po 2 latach proszków kuszą mnie raczej normalne, zwykłe cienie 🙂 A zwłaszcza UD i ich Naked Palette. NYX wypuścił coś podobnego za połowę ceny, ale jakoś nie mam przekonania …
    A zdjęcia by były pewnie lepsze, gdybym nauczyła się w końcu manewrować lustrzanką przy robieniu swatchy.. Ale to dla mnie za trudne (gimnastyka niezła – kierować obiektyw w stronę ręki ze swatchami w takiej odległości, żeby wszystkie się zmieściły w kadrze i jednocześnie patrzeć w wizjer i ustawiać ostrość… zdecydowanie niewykonalne samodzielnie 😀 Przynajmniej jeszcze jedna ręka jest niezbędna do tego zadania 🙂 )
    A z cyfrówki zwykłej czasem ciężko więcej wyciągnąć 😦
    Ale dziękuję 😀

  18. carolinascotties – a dziękuję 🙂 I również za piękne zdjęcia… Będę Cię jednak męczyć o listę kosmetyków, bo wyglądasz naprawdę ślicznie. Zdradź mi, czego użyłaś 😉

  19. TheWanisia – Warm Peach to bardzo fajny odcień. Ja typowałam go jako jeden z tych dla mnie, jednak okazało się, że niekoniecznie 🙂
    Dziękuję za komentarz odnośnie moich swatchy :* Cieszę się bardzo 😉

  20. wybrałam róż ooh la la, w sumie dlatego, że jest matowy, a tych błyszczących trochę się boję na swojej skórze. co  do odcieni podkładów to któryś w zasadzie MUSI być ok – zamówiłam 4 z kategorii jasnych, ominęłam ten dla karnacji chłodnej, bo takiej to na pewno nie mam 🙂
    swoją drogą już do mnie kurier dzwonił, że dziś będzie 🙂

  21. @anu
    a będziemy mogły zobaczyć zdjęcia? 🙂
    Wiesz co? Ja po kilku dniach z tymi podkładami jestem bardzo zaskoczona odcieniem, jaki mi pasuje 😦 Okazało się, że na mojej skórze zachodzi jakaś dziwna reakcja i te proszki mi ciemnieją… Idealny odcień dla siebie znalazłam wśród takich, które odrzuciłam od razu (zbyt jasne i zbyt mało ciepłe :D)
    Ale to nie znaczy, że należy wybierać takie odcienie.. To pewnie kwestia mojej skóry tylko i wyłącznie 😉

  22. Pingback: Kosmetyki mineralne » Recenzja podkładu Lily Lolo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s