Kremowych róży Silk Naturals ciąg dalszy…

Dalsza część wczorajszego posta o kremowych różach z Silk Naturals. Nosiłam je dzisiaj cały dzień i nasunęło mi się kilka spostrzeżeń:

  • kolory mimo iż teoretycznie inne, to po roztarciu na skórze wyglądają bardzo podobnie. Do tego stopnia, że mając na jednym policzku Devoted, a na drugim Cherish nie tylko ja nie byłam stwierdzić, który jest który, ale i pytane osoby nie zauważały żadnej różnicy między nimi 🙂
  • trwałość – nie wiem dlaczego wczoraj było lepiej. Być może to kwestia podkładu, bo wczoraj nosiłam LaurEssa, a dzisiaj MEOW, ale nie wytrzymały całego dnia. O ile Devoted jeszcze do tej pory jest lekko widoczny, o tyle po Cherish nie został nawet ślad 😦
  • po całym dniu noszenia na razie nie widzę żadnej kaszki na policzkach, żadnego podrażnienia i mam nadzieję, że tak zostanie 😉 Co prawda miałam opory przed użyciem dzisiaj ponownie tych próbek, bo wpakowałam wczoraj do nich paluchy przy robieniu swatchy, ale mam nadzieję, że przez jeden dzień nie zdążyło się tam rozwinąć niewiadomo jakie siedlisko bakterii i że nie skończy się jakimś wysypem …
  • nadal potwierdzam to, co pisałam wczoraj – róże rozprowadzają się naprawdę łatwo i nie odnotowałam żadnych trudności z ich aplikacją. Na innym podkładzie niż wczoraj rozprowadziły się tak samo dobrze.

Zdjęcia Cherish na policzku (u mnie róż na monitorze jest widoczny, ale podejrzewam, że nie u wszystkich będzie 😦 )

Zdjęcia Devoted na policzku

Kosmetyki użyte do wykonania makijażu :

Podkład : MEOW Purrrfect Puss 3-Naughty Korat (choć mogłam wybrać podkład z nieco lepszym kryciem 😦 )

Róż : Silk Naturals Creamy Blush Devoted na jednym policzku, Cherish na drugim

Oczy : Paleta Urban Decay – Urban Ammo Eye Palette (Smog, Mildew, Last Call, Chopper – choć i tak na zdjęciach ich nie widać 😉 )

Brwi : Silk Naturals Medium Ash Brow Powder

Tusz : Clinique High Impact

Usta : Artdeco Gourmet Gloss Champagne Fizz

Zrobiłam trochę nowych swatchy tych różów SN na ręce, ale są jeszcze gorsze niż wczoraj 🙂 Spieszyłam się rano i jakoś nie mogłam zrobić żadnego sensownego ujęcia. W dodatku słońce się schowało, jak na złość w momencie, kiedy robiłam zdjęcia nagle zrobiło się szaro, ponuro i ciemno. A za chwilę baterie w aparacie się skończyły… Widocznie nie dane mi zrobić lepszych zdjęć tych róży… Są, jakie są, wklejam i tak 😉

 

Advertisements

4 thoughts on “Kremowych róży Silk Naturals ciąg dalszy…

  1. Cathy- świetny post i na czasie bo własnie odkryłam róz w kremie:)mam Nyxa i wydaje mi sie , ze nadaja wiekszą świezosc niz te proszkowe:)Zdjecia zjawiskowe:) jakim aparatem robisz pstrykasz?I widze, ze masz paletke UD, ja skusiłam sie na NAKED , jestem zachwycona:)
    nef

  2. @nef  Dzięki :* Ja NYX-owych róży w kremie nie miałam okazji testować, ale za to po testach Silk Naturals nabrałam ochoty na taką formę kosmetyku (wcześniej miałam do czynienia jedynie z różem Bell w kremie, dawno, dawno temu i wspominam to jako koszmar – być może dlatego się zraziłam do takiej formy różów).
    Jeżeli chodzi o aparat, to wstyd się przyznać, ale do zdjęć makijażowych i "swatchowych" najczęściej wybieram zwykłą cyfrówkę. Tylko niewielka część zdjęć na blogu robiona jest lustrzanką. Cyfrówką mi po prostu znacznie łatwiej operować przy zdjęciach zarówno twarzy jak i mazaków na rękach 🙂 No i jest łaskawsza dla mojej cery 😀 Nie podkreśla tak bezlitośnie wszystkich moich zmarszczek i rozszerzonych porów jak lustrzanka 😉 (cyfrówka to wysłużony, ale wciąż całkiem sprawnie działający Olympus C-765 UZ
    Paleta UD jest świetna w momencie, kiedy zależy mi na szybkim makijażu. Nie wiem, jak te cienie to robią, ale one praktycznie same się blendują, mieszają i układają na powiece 🙂 Nawet jak pacnę kilka kolorów bez ładu i składu na powiekę, to one jakoś same z siebie wyglądają ok 🙂 Niestety, większość z odcieni, które posiadam, ma drobinki, które mają paskudną skłonność do osypywania się i wędrowania po całej twarzy 😦 To jedyny minus tej paletki, jaki dostrzegam… A na NAKED sama bym się chętnie skusiła, ale cena jej mnie nieco zniechęca 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s