Sephora, czyli ani mineralnie ani naturalnie… Część I

O ile zakupy kremów z iHerba czy nawet kremu Mineral Flowers mogę podciągnąć pod tematykę mojego bloga (czyli kosmetyki mineralne plus naturalna pielęgnacja, bądź kosmetyki oparte o przyjazne składy), o tyle moich ostatnich zakupów z Sephory, mimo usilnych starań, w tą kategorię włożyć zdecydowanie nie mogę.
Ale jako iż zdarza mi się kupić coś, co niekoniecznie jest zgodne z ideą mojego bloga, to dzielę się swoimi recenzjami tychże nabytków.

Sephora Huile Démaquillante (cleansing oil), czyli oliwka do demakijażu
Po ciąg dalszy zapraszam na mojego bloga :

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s