Tym razem coś dla stóp. Bo jeszcze nie było ;)

Zachęcona i zachwycona odkryciem kremu do rąk, który na chwilę zdetronizował moich dwóch ulubieńców (czyli krem do rąk z The Body Shopu i krem L'Occitane) poleciałam do Sephory po jego brata do zadań specjalnych, czyli:

REWITALIZUJĄCY BALSAM DO STÓP PAT & RUB by Kinga Rusin

O ile osoba Pani Kingi może budzić sprzeczne emocje, o ile samą postać można lubić bądź też nie, o tyle nie powinno to jednak zaważyć na ocenie wprowadzonej przez nią linii kosmetyków, które co tu kryć, są całkiem przyzwoitej jakości.

I choć życzyłabym sobie, żeby Sephora jednak nie windowała sztucznie tych cen (cena kremu na stronie PAT & RUB 39 zł, cena w Sephorze 45 zł), to jednak głównie tam nabywam te produkty.

O kremie do rąk napiszę innym razem, dzisiaj natomiast recenzja balsamu do stóp.

Co mówi producent na swojej stronie o tym kremie?

Wreszcie poradzisz sobie z szorstką, suchą skórą stóp. Nasz balsam ją odnawia. Regeneruje skórę spierzchniętą i popękaną. Pozbywa się twardego naskórka, wygładza, nawilża, ujędrnia. Łagodzi podrażnienia. Jeśli Twoje stopy potrzebują ekstra pomocy, posmaruj je grubą warstwą balsamu i włóż na noc bawełniane skarpetki. Balsamu możesz używać także do szorstkiej skóry na łokciach i kolanach. Olejek cytrynowy działa odświeżająco.

  • ekstrakt z żurawiny* – zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia
  • masło shea* – nawilża i zmiękcza
  • olej jojoba* – wzmacnia skórę i dodaje jej sprężystości
  • masło awokado* – natłuszcza i regeneruje, chroni przed czynnikami zewnętrznymi
  • woda z zielonej herbaty* – działa przeciwzapalnie, zwalcza wolne rodniki
  • olejek cytrynowy – poprawia wygląd skóry: wygładza, reguluje, wzmacnia
  • mocznik – złuszcza zrogowaciały naskórek
  • naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
  • witamina A – regeneruje, stymuluje, odżywia
  • alantoina – koi i łagodzi
  • inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*

*surowce z certyfikatem ekologicznym

Zarówno krem do rąk jak i balsam do stóp mają bardzo zbliżone wizualnie opakowania. Takie samo pudełeczko z dozownikiem (bardzo lubię takie rozwiązania, znacznie bardziej niż pudełka z wieczkiem czy kremy w tubkach), podobna grafika. Na wizualnych podobieństwach się jednak nie kończy. Zarówno krem do rąk jak i wersja do stóp mają zbliżone zapachy – cytrusowo do bólu. I choć ja fanką takich zapachów nie jestem, to za działanie kremu do rąk wybaczam mu te nuty:)

I niech niektórych nie zwiedzie żurawina w nazwie. Zapach niewiele ma wspólnego z kwaśno-słodkim zapachem żurawin. Tu mamy tylko i wyłącznie cytrynę. I to cytrynę w najgorszym wydaniu 😉 Pewnie spora część osób kojarzy zwykły glicerynowy krem cytrynowy do rąk za grosze do nabycia w każdym sklepie? Otóż krem proponowany przez Panią Rusin pachnie baaardzo podobnie z tym, że cytrynka jest jeszcze ostrzejsza chyba 😉 (nie jestem pewna, bo zapach tamtego kremu to dość odległe wspomnienie, ale zdecydowanie takie nuty i tu i tam są wyczuwalne). Przyznam, że za prawie 50 zł oczekuję nieco bardziej wyrafinowanych doznań zapachowych, ale ok, nie czepiam się. Nie dla zapachu go kupiłam (bo nie kupiłabym go w ogóle, gdyby nie przypadek)

Krem ma dość lekką jak na produkt do stóp konsystencję (choć latem powinien się nieźle spisać, to jednak zimą wolę bardziej treściwe produkty w tej kategorii), która wchłania się dość szybko pozostawiając delikatną otoczkę o intensywnie cytrusowym zapachu. Skóra jest przyjemna w dotyku, miękka i wyraźnie wygładzona. Ale właściwie tyle samo osiągam drogeryjnym kremie za 15 zł (i nie muszę się męczyć z cytrusowymi woniami).

Skład :Aqua, Camellia Sinensis Leaf Water, Urea, Caprylic/Capric Triglyceride, Butyrospermum Parkii Fruit (Shea Butter), Decyl Cocoate, Glycerin, Cera Alba, Persea Gratissima (Avocado) Oil (and) Hydrogenated Vegetable Oil, Glyceryl Stearate, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Stearic Acid, Caprylyl Glycol, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit, Sodium Phytate, Allantoin,Tocopherol, Parfum, Retinyl Palmitate, Phenethyl Alcohol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Citral, Coumarin, Geraniol, Linalool, Limonene.

Cena: na stronie PAT & RUB 39 zł / 100 ml. Sephora 45 zł/100 ml

Plusy:

 


(Taka informacja na opakowaniu to rozkosz dla moich oczu :yes: I z tego powodu mam zamiar obserwować rozwój tej marki i liczyć, że pewnego dnia do linii PAT & RUB dołączą kosmetyki do pielęgnacji skóry, bo z takimi obietnicami składowymi jestem przekonana, że testować je będę z przyjemnością)

  • łatwo się aplikuje, rozsmarowuje, wchłania, pozostawiając uczucie nawilżonej, natłuszczonej i miękkiej skóry
  • stosowany regularnie na kolana i łokcie wyraźnie poprawia ich stan (likwiduje szorstkość, z tym, że zaznaczam, że ja nie mam poważniejszych problemów z tymi strefami, ale balsam nakładany tam w zastępstwie innego doskonale sobie z tym zadaniem poradził)
  • stopy stają się miłe w dotyku, miękkie, widocznie zadbane i estetycznie wyglądające
  • nie pozostawia tłustej warstwy uniemożliwiającej stosowanie go rano czy latem
  • estetyczne opakowanie
  • higieniczne rozwiązanie sposobu aplikacji (pompka dozująca idealną ilość kremu na stopę 😉

Minusy

  • zapach
  • zapach
  • zapach 🙂
  • cena (co prawda mój ulubieniec czyli L'Occitane kosztuje znacznie więcej, ale i bardziej mi odpowiada, więc jestem skłonna płacić za niego 2 razy więcej dopóki spełnia moje oczekiwania co do idealnego kremu stóp)
  • termin ważności – 6 miesięcy od daty otwarcia. Nie wiem, ale jakoś mało mi się to wydaje. Waham się jednak, czy odjąć za to punkt biorąc pod uwagę skład kosmetyku.
  • nie jestem przekonana, czy przez tą lekką konsystencję poradziłby sobie ze stopami wymagającymi solidnej pielęgnacji.

Reasumując:

Być może będzie idealnym rozwiązaniem na lato (i zapach i sam balsam), póki co, jeżeli chodzi o działanie, to uczucia mam wciąż mieszane. Niby jest ok, niby nawilża, wygładza, likwiduje szorstkość, zmiękcza i natłuszcza skórę. Ale coś jednak w nim jest takiego, że zostaję przy kremie do stóp L'Occitane. I o ile krem do rąk z tej serii kupię pewnie jeszcze nie raz, o tyle do tego raczej nie wrócę (chyba, że po zużyciu opakowania moje stopy przejdą jakąś niezwykłą metamorfozę 😉 )

dopisano 29 stycznia:

Nieco zmieniam opinię o tym kremie. Kilka dni temu.. skończył mi się! Jedno naciśnięcie pompki na każdą stopę raz dziennie, a on nawet na 2 tygodnie nie wystarczył? Krem za 45 zł na 1,5 tygodnia stosowania?Hmm… Nieco rozczarowujące.

Niestety, z kremem do rąk jeżeli chodzi o wydajność wcale nie jest lepiej 😦 A szkoda, bo podejrzewam, że gdyby nie ich wydajność, to latem z przyjemnością bym do nich wróciła

 

Advertisements

4 thoughts on “Tym razem coś dla stóp. Bo jeszcze nie było ;)

    • @Ewa Magdalena
      Dzięki 🙂 Mi też się bardzo podoba… I tu pewnie Cię zaskoczę, ale to mój pierwszy lakier z Wibo z serii Express Growth 😀 Poświęcę mu osobny post niebawem;) W tej chwili nie mogę za Chiny odczytać numeru… Nawet na zdjęciach nie jest widoczny. Może w świetle dziennym spróbuję 😉

  1. Doszlam do tego, ze zapach cytrusowy… i odetchnelam z ulga… zainteresowanie zdechlo natychmiast :X-P: . Niecierpie wszelkiego rodzaju zapachow cytrusowych… wszystkie sa dla mnie koszmarne… to juz wole maryche 😀 …

    ps. krem do stop z TBS sprawuje sie calkiem dobrze i zapach ma delikatniejszy od tego do rak… no i stopy daleko od nosa 😉

    • Maus, wiesz, że ja też nie przepadam za takimi nutami. Ale i wolę je zdecydowanie od niektórych zapachów, które gdzieś tam w produktach pielęgnacyjnych się pojawiają, a których i tak używam ze względu na właściwości, wybaczając im zapach 🙂 Ale kremu raczej nie polecam, więc testowanie sobie zdecydowanie możesz odpuścić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s