Thalasso scrub vs Thalasso scrub :)

Kolejny dylemat, na którym blogu umieścić recenzję tych peelingów 🙂

Teoretycznie przynajmniej jeden z nich „prawie” się kwalifikuje do naturalnej pielęgnacji, natomiast drugi nie do końca, ale … co tam, niech będzie tu. Na drugim blogu w temacie zakupowym i tak mam o czym pisać (choć szaleństwa perfumeryjne właściwie przed światem skrywane być powinny, bo kupić kilka flaszek perfum w jednym miesiącu to nie powód do dumy :D)

W temacie peelingów do ciała od dłuższego czasu nie kusiło mnie kompletnie nic. Dzięki pewnej dobrej duszy któregoś pięknego dnia dostałam w prezencie pudło peelingu do ciała, który chodził za mną od jakiegoś czasu. Przeszkodą była cena, gdyż  wydanie 70-80 zł za pudełko nieznanego mi peelingu jakoś zawsze odkładałam „na później”.  I tak pewnie bym się kręciła koło niego i kręciła, gdybym nie dostała go w prezencie.

I patrząc na te wydarzenie z perspektywy czasu, to wcale nie jestem pewna, czy nie powinnam ofiarodawczyni pogonić z nim w 4 diabły 😉

Otóż peeling ten (czyli THALASSO SCRUB firmy GEOMAR) na długie miesiące stał się moim numerem 1 i absolutnym niezbędnikiem w łazience. Mimo solidnych rozmiarów, to jakoś mało wydajny w moim przypadku się okazał (ale i powierzchnia ciała u mnie całkiem solidna i słusznych rozmiarów 😀 ), więc skończyło się to tym, że co 2 tygodnie po nowe pudło do drogerii latałam. I tyle z mojego oszczędzania wyszło 🙂

Co dokładnie jest takiego w tym produkcie, że niepomna na cenę, na kiepską dostępność i średnią wydajność, gnałam po nowe zapasy?

Jest genialny. To tak w skrócie 🙂 Świeży (choć fanką takowych nie jestem) zapach, ale z gatunku tych pobudzających i niedrażniących, a wręcz kojących, gęsta konsystencja, w której zanurzone są drobiny solnego peelingu o działaniu naprawdę solidnie szorującym, wygładzającym i stawiającym na nogi 😉 Po umyciu skóra jest tak niesamowicie gładka i miękka (dzięki olejowym dodatkom, które natłuszczają i nawilżają), że to wręcz aż niesamowite. W temacie peelingów jestem weteranką (od sławnej gąbki Syreny, czyli killera dla odpornych poprzez mniej lub bardziej skuteczne peelingi cukrowe, solne, enzymatyczne i inne), a jednak nic wcześniej nie urzekło mnie tak bardzo jak ten produkt.

Skład : Sklad: Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Maris Sal, Prunus Amygdalus Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Citrus Nobilis Oil, Diethylene Glycol, Glyceryl Oleate, Hexylene Glycol, Aqua, BHT, BHA, Parfum, CI 19140, CI 42090.


Z wydajnością nie jest tak źle jakby się mogło wydawać na początku mojego opisu. Po prostu ja używam go w ilościach hurtowych i jakoś szybko mi znika 🙂 Przy standardowym używaniu z pewnością wystarczy na co najmniej miesiąc, a nawet i znacznie dłużej:)

Ale przyszedł taki dzień, gdy pomyślałam sobie, że może warto zwolnić prawie 150 zł z miesięcznych wydatków i poszukać jakiegoś zamiennika.

I wtedy natknęłam się w Naturze na puszkę z peelingiem o podobnej  nazwie oraz spray w komplecie do niego.

Scrub Salt Thalasso (marki THERME) kosztuje ok. 12-15 zł, czyli kilka razy mniej niż wcześniej opisywany produkt GEOMARU. Tu jednak otrzymujemy typową sól bez żadnych dodatków. Świeżo pachnącą, nieco mniej urzekająco niż poprzedni peeling, ale również całkiem sympatycznie, dość porządnie zabezpieczoną przed wysypaniem (w puszce znajduje się jeszcze folia ochronna).

Skład : Skład: Sodium Chloride, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hydroxycitronellal


Niestety, już na wstępie widać, że to zdecydowanie nie to. Sama aplikacja jest znacznie mniej przyjemna, a już na pewno nie łatwa i prosta. Sól w postaci sypkiej, dość drobnej ciężko nabrać tak, by nie zamoczyć pozostałości w pudełku (zwłaszcza pod prysznicem, mając mokre ręce). Przy nakładaniu na ciało połowa spada gdzieś sobie, a to, co zostaje na skórze, jest dość mocno szorujące, ale po skończonym zabiegu nie widać tej niesamowitej gładkości. Gdy zabieg powtórzymy kilka razy, efekt jest zbliżony, choć skóra nie jest tak miękka jak po peelingu Thalasso Scrub Geomaru. I tu z pomocą ma nam przyjść oliwka do ciała w sprayu.

Thalasso Body Oil Spray czyli olejek pielęgnacyjny do ciała w aerozolu z algami i minerałami morskimi, nie zawierający konserwantów.

I ten produkt, o dziwo, kupiony właściwie dla świętego spokoju, okazał się być całkiem trafionym zakupem. W połączeniu z peelingiem solnym daje naprawdę niezły efekt gładkości, nawilżenia, miękkości i elastyczności skóry. Bardzo delikatnie, przyjemnie pachnie, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej, klejącej warstwy jak w przypadku tradycyjnych oliwek do ciała. Co prawda nie wchłania się błyskawicznie, ale jeszcze przez jakiś czas czuć delikatny poślizg na skórze, lecz na tyle szybko to znika, by nie przeszkadzało to w używaniu go rano, przed ubraniem się.

Wydajny, niedrogi (o ile dobrze pamiętam to coś koło 20 zł), przyjemny w używaniu. Zużyję na pewno… Kiedyś 😀

Porównując – peeling i oliwka Therme niestety nie staną się dla mnie godnymi zastępcami peelingu GEOMARU, aczkolwiek zużyję je z przyjemnością i bez przymusu. Ale do ideału temu duetowi jeszcze daleko.

BTW – mi osobiście marzy się, nie wiem właściwie sama, dlaczego, by w naszych sklepach pojawił się inny, niedostępny na polskim rynku jeszcze produkt marki THERME- Zen White Lotus Body Serum, o którym gdzieś czytałam coś dobrego. Mam nadzieję, że i w naszych sklepach się pojawi

Reklamy

3 thoughts on “Thalasso scrub vs Thalasso scrub :)

  1. Nie i przyznaję się bez bicia, że nawet o nim nigdy nie słyszałam 🙂 Ale poczytałam trochę, poszperałam w sieci i chcę go 😀 Teraz tylko pozostaje mi namówić brata, by znalazł Bootsa w Anglii gdzieś koło siebie i mi kupił i przywiózł 😀 Szkoda, że nie wiedziałam o tym kilka dni temu, bo mój brat właśnie z wizytą w Polsce od 2 dni 😉 Ale nic, przynajmniej mu ułatwię robienie prezentów na Gwiazdkę 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s