Z cyklu ogłoszeń…

Dostaję od Was pytania, co się dzieje z komentarzami na moim blogu i dlaczego od kilku dni nie można komentować moich postów.

Otóż – ta opcja została chwilowo celowo wyłączona, gdyż od jakiegoś czasu mam poważny problem ze spamem, który zalewa komentarze do moich postów. Usuwanie dziennie ponad 100 spamowych komentarzy "na piechotę", to średnio fajne zajęcie, natomiast wszystkie testowane przeze mnie narzędzia antyspamowe do wordpressa są dość mocno zasobożerne, co można było zaobserwować przez kilka ostatnich dni, kiedy nagle, ni stąd ni zowąd, zamiast mojego bloga widniał pod tym adresem komunikat o zawieszeniu konta.

Mimo wykupienia zwiększonego planu serwerowego, wciąż borykam się z przekraczaniem limitów i dopuszczalnych obciążeń. I na dzień dzisiejszy nie bardzo widzę wyjście z tej sytuacji, gdyż mimo świetnego kontaktu z firmą, gdzie mam wykupiony serwer i dość szybkiej reakcji polegającej na przywracaniu mojego bloga do życia na moją prośbę, to jednak nie uśmiecha mi się codziennie pisać o odblokowanie konta… Z kolei tłumaczenie, że zasoby są przekraczane z powodu obciążenia i ruchu na blogu, jakoś do mnie nie przemawia. W końcu o to chyba chodzi, by blog nie był ideą samą w sobie, a raczej miejscem odwiedzanym, prawda?

Dopóki nie wymyślę czegoś sensownego, opcja komentarzy chwilowo wyłączona pozostanie…

Obecnie komentarze mogą dodawać jedynie osoby,które są zarejestrowanymi użytkownikami bloga, czyli te, które założyły na moim blogu konta.

Mam nadzieję, że nie na długo….

__________________________________________________________________________________________________________________

Póki co, wklejam to, co obiecałam zrobić kilka tygodni temu, a mianowicie pokazać swój makijaż wykonany jajem.

Przez kilka miesięcy praktycznie w ogóle się nie malowałam. Puder matujący, tusz do rzęs i to wszystko, co można było zobaczyć na mojej twarzy ostatnimi czasy.

Wczoraj siedziałam w domu, za oknem na przemian słońce i chmury, moje dziecko mnie opuściło i pojechało sobie w piątek gdzieś, ja już piątkowo- sobotni wyjazd relaksacyjny zaliczyłam, więc  to chyba z nudów przyszło mi do głowy chwycenie za pędzle. Na kolory nie miałam jednak ani ochoty ani odwagi, więc zgodnie z moim nastrojem – szaroburo lekko.

W dodatku aparat pokazał wyraźnie, co sądzi o moich pomysłach i kompletnie nie chciał choć jednego przyzwoitego zdjęcia zrobić. Rozmyte, nieostre, kompletnie przekłamane kolory… Wrrr… Nie udało mi się pokazać na zdjęciach tego efektu, o jakim pisałam przy opisywaniu moich wrażeń odnośnie gąbki w kształcie jaja …

Podkład : Korat 3 (Naughty) Purrfect Puss Foundation (nakładany na mokro jajem)
Róż : Silk Naturals Nina Blush
Rozświetlacz : Silk Naturals Angel Glow
Brwi : Silk Naturals Medium Ash Brow Powder
Oczy: Silk Naturals Coguar, Silk Naturals Idolize, Silk Naturals Chocolate Twinkle

Tusz: Max Factor Masterpiece

 

Reklamy

3 thoughts on “Z cyklu ogłoszeń…

  1. @coldold
    :-* dzięki kochana (jaka okropna jest ta buziakowa emotka w tym zestawie;)
    Takie oko to u mnie ostatnio mocny makijaż 😀 Eh, chyba się starzeję, bo czasy, gdy nosiłam na powiekach papuzie barwy jakoś ogromnie odległe się wydają 🙂

  2. @Cathy
    Odległe w czasie (być może, bo nie wiem kiedy ostatnio się tak malowałaś), ale pasują Ci niesamowicie – te papuzie barwy.

    No emotka, jakaś taka wydęta i bezpruderyjna 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s