Czas na cienie z Silk Naturals

Były róże i pudry Silk Naturals, teraz przyszedł czas na ostatnie zakupy „cieniowe” z SN.

Jak już kiedyś pisałam, słoiczki pełnowymiarowe są mniej więcej podobnej wielkości co kiedyś sample EDM i kosztują 4$ za sztukę bez możliwości zakupienia próbki. 4$ wydaje się być niewielką kwotą, pod warunkiem, że nie kupuje się od razu 20 odcieni, jak ja 😀

Moje ostatnie zakupy:

  • High Beam (golden peach shimmer)  – nie wiem, być może mam już zbyt dużo cieni i ciągle wydaje mi się, że „to już było”, ale podobny odcień można spotkać chyba w każdej firmie. Jasna złota brzoskwinia. Dużo w nim złotego blasku, odrobinę różu, trochę brzoskwini, łososia. Mix sympatyczny, aczkolwiek nie rzucający na kolana.Bardzo fajnie wygląda przy niebieskich i szarych oczach. Przy moich zielono – szarych już nieco gorzej. Chociaż to może ja po prostu już mam dość takich odcieni (kiedyś notorycznie przy zakupach z CS dostawałam gratisy właśnie w takich  barwach :D)


    Heart Throb (frosty silver plum) – o mały włos, a pozbyłabym się cienia, który obecnie plasuje się dość wysoko w zestawieniu moich ulubionych i najczęściej używanych odcieni. Gdy go zobaczyłam po raz pierwszy, pomyślałam sobie „a fuj, co za paskudny kolor”. Potem doszłam do wniosku, że jest ciekawy, ale chyba zbyt trudny jak dla mnie. Zrobiłam zdjęcia na bloga i schowałam do szuflady. No i tak sobie przeleżał ładne kilka tygodni, gdy pewnego dnia przygotowując dla koleżanki porcję kosmetyków do oddania, postanowiłam go jednak choć przetestować przed oddaniem. No cóż, koleżanka dostała tylko odsypkę, bo całości się jednak nie zdecydowałam pozbyć 😀 To dość niepozorny, srebrzysto-fioletowo-bury odcień, który zdecydowanie nie zachęca do zaprzyjaźnienia się z nim, ale położony na powiekę, jakimś cudem przeistacza się w naprawdę przyzwoity odcień. Rozmyta i przytłumiona śliwka, chłodny fiolet, srebro, szarość, grafit, lila, lekkie odcienie taupe – to wszystko tworzy mieszankę dość neutralną, a jednocześnie całkiem urokliwą. Gdybym chciała się do czegoś w nim przyczepić, to tylko i wyłącznie do tych drobinek, które mają tendencję do osypywania się i wędrowania po całej twarzy mimo usilnych prób ich okiełznania. Ale jako iż większość cieni SN ma tą wadę, to punktów za to nie odejmuję.



    • Chocolate Twinkle (shimmery dark brown) – właściwie nazwa mówi wszystko o tym cieniu. Jest to czekoladowy brąz, niestety (przynajmniej dla mnie) z gatunku tych mlecznych, ciepłych czekolad ze złotym blaskiem. Bardzo fajny odcień, choć ja osobiście wolę używać go na ciemną bazę, gdyż sam w sobie jest średnio napigmentowany i cały złoty blask ginie po roztarciu. Niemniej jednak – udany odcień i sięgam po niego dość często. Częściej nawet chyba jako liner niż cień 🙂


    Brown Sugar – do uzupełnienia


    • Cashmere – Ilekroć sięgam po ten cień mam wrażenie, że jestem daltonistką. Naprawdę. Opisany jest jako „shimmery nude pink” i właściwie co do shimmery i nude jestem w stanie się zgodzić, natomiast jeżeli chodzi o „pink”, to będę się kłócić 🙂 Dla mnie to zdecydowanie nie jest różowy odcień. Może, ale tylko może, gdybym mocno próbowała ulec sile sugestii (nazwy odcienia, jego opisu, a także kilku komentarzy na stronie SN), to byłabym skłonna dostrzec w nim te różowe nuty. Ale to bardzo naciągana opcja.

    Dla mnie to po prostu odcień brzoskwini zmieszanej z jasnym brązem, łososiem, złotem i gdzieś tam odcieniem tego różu (na upartego).
    Nie tego się spodziewałam i może dlatego jestem tak rozczarowana tym odcieniem. Gdybym nastawiła się na „shimmery nude golden peach”, to pewnie byłabym zadowolona. Bo odcień sam w sobie zły nie jest. Choć raczej z gatunku tych wieczorowych, ewentualnie na letnie party, gdyż błyszczy się zdecydowanie zbyt mocno, by można go było do biurowego makijażu wcisnąć.

    W dodatku jest okropnie trudny do sfotografowania. 20 zdjęć mu chyba zrobiłam, a żadne nie oddaje dokładnie jego odcienia 😦

    Getaway – do uzupełnienia

    Idolize – do uzupełnienia

    Taupetastic – do uzupełnienia

    Fairy Dust do uzupełnienia

    Cougar – do uzupełnienia

    • Grassroots Green – dla mnie to jest taka dolarowa zieleń 🙂 Z gatunku tych niezbyt intensywnych, ale wciąż pozostających zielonym odcieniem. Spodziewałam się czegoś nieco żywszego, ale okazało się, o dziwo, że przy zielonych oczach ten odcień wcale nie wygląda źle (a że podobno powinno się unikać używania cienia w odcieniu tęczówki? teoretycznie tak…). Lekko sprana zieleń z mnóstwem drobinek różnokolorowych (z przewagą chłodnych niebieskawych)

    • Linger (deep shimmery green) – piękny odcień głębokiej, intensywnej ciemnej zieleni – trochę butelkowej, trochę szmaragdowej, zdecydowanie idącej w chłodną stronę. Jeden z moich ulubionych odcieni do podziwiania 🙂 Na oczach nosić  go nie mam odwagi, ale jako akcent (czyt. kreskę na dolnej powiece) czasem udaje mi się go przemycić. Niebieskawo-turkusowe iskierki dodają mu wyjątkowego uroku i sprawiają, że w zasadzie ten cień nie potrzebuje już żadnego towarzystwa.


    Porównanie cieni Grassroots Green i Linger:

    Boom – do uzupełnienia

    Basalt – do uzupełnienia

    • Velvet

    Bittersweet – do uzupełnienia

    Gator Gold – do uzupełnienia

    Nudge Nudge – do uzupełnienia

    • Vandal – – do uzupełnienia


    Frills – do uzupełnienia

    Na koniec kilka cieni, które nie są już dostępne w regularnej sprzedaży, ale być może komuś kiedyś z jakiegoś powodu swatche się przydadzą 🙂 Na zdjęciach: Prowl, Cancun, Shewolf, Someday, Sari, Brooke. Zdjęcie średniej jakości i kolory też odwzorowane na jakieś 90% jedynie, ale cienie oddałam już w dobre ręce i innej fotki nie zrobię 🙂

    Tyle, jeżeli chodzi o cienie Silk Naturals. Niebawem zakupione ostatnio przeze mnie pomadki z tej firmy (o ile uda mi się je odnaleźć, bo po przeprowadzce jeszcze ich nie widziałam :D)

    Advertisements

    Skomentuj

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    Logo WordPress.com

    Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

    Zdjęcie z Twittera

    Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

    Facebook photo

    Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

    Google+ photo

    Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

    Connecting to %s